Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego

PWN

piątek, 27 stycznia 2017

 

 

 

 

 

Blisko 34 mld zł – zgodnie z przewidywaniami PMR Research w przeciągu pięciu lat taką wartość osiągnie polski rynek IT. Dynamika rozwoju przekłada się na jakość kadr – w 2016 r. Polska znalazła się na 3. miejscu w rankingu programistów Hacker Rank. Pojawia się tylko jeden problem: już teraz w Polsce brakuje ponad 50 tys. nowych pracowników IT. I będzie brakowało ich coraz więcej.



Rodzime firmy z sektora IT coraz częściej sięgają po specjalistów z zagranicy lub osoby bez informatycznego wykształcenia. Dlatego Grupa PWN – największy gracz branży edukacyjnej – wchodzi na rynek z nową ofertą: boot campami programistycznymi.

 

 

 

Reaktor PWN to nowy projekt szkoleniowy, który został stworzony z myślą o każdym, kto chciałby pracować w obszarze nowoczesnych technologii. Pierwsze kursy programowania w trybach weekendowych i dziennych ruszą już w kwietniu w Warszawie, a w kolejnych miesiącach w Poznaniu, Lublinie i Gdańsku. Każdy kurs to aż 240 godzin zajęć.

 

Dzięki metodologii boot camp, a więc intensywnej nauce przez praktykę, nawet osoba do tej pory niezwiązana z programowaniem może przygotować się do pracy w branży IT. Uczestnicy kursów w krótkim czasie opanują najpopularniejsze i najbardziej potrzebne na rynku języki programowania, takie jak C++, Ruby, Java, Perl czy Python. Osoba, która ukończy szkolenie będzie mogła rozpocząć pracę jako front-end lub back-end developer.

 

– Mamy przygotowane autorskie programy kursów i korzystając z wieloletniego doświadczenia PWN wiemy, jak nauczać programowania – mówi Bożena Jamka-Czyż, menedżer projektu. – Współpracujemy również z pracodawcami i firmami rekrutacyjnymi. To ułatwi naszym absolwentom rozpoczęcie stażu lub pracy w branży IT. – dodaje.

Podczas kursu uczestnicy programują aplikacje i strony internetowe, tworząc w ten sposób swoje portfolio niezbędne podczas rozmów kwalifikacyjnych. Zatrudnienie na rynku IT to szansa na wysokie zarobki – według firmy Hays Poland wynagrodzenie programisty wynosi w Polsce powyżej 6000 zł brutto – cały raport dostępny jest na stronie projektu Reaktor.

Nad przygotowaniem kursów Reaktora czuwała Rada Programowa, złożona z wybitnych naukowców i specjalistów z branży IT. Jej członkami są: prof. Krzysztof Jassem, profesor UAM, kierownik Pracowni Systemów Informacyjnych na Wydziale Matematyki i Informatyki UAM, dr hab. Adam Roman, adiunkt w Instytucie Informatyki i Matematyki Komputerowej na Uniwersytecie Jagiellońskim, Piotr Kowalski – mentor kursu Front-end Developer, kierownik Działu Aplikacji Webowych w Cyfrowym Polsacie, oraz Mikołaj Makowski – dyrektor IT Contracting w Hays Poland. By zapewnić absolwentom kursu pomoc w znalezieniu pracy, PWN nawiązał współpracę z serwisem praca.pl oraz firmą rekrutacyjną Hays Poland, specjalizującą się w branży IT.

- Czekamy na wszystkie osoby, które chcą zmienić swoje życie. Jeśli jesteś zmotywowany i gotowy do ciężkiej pracy, przyjdź do szkoły Reaktor PWN – mówi Bożena Jamka-Czyż, menedżer projektu.

 

<iframe width="854" height="480" src="https://www.youtube.com/embed/bq9fmwI2Sxc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

 

https://www.youtube.com/watch?v=bq9fmwI2Sxc

11:17, toksiazki12 , PWN
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 listopada 2016

 

 

 

Data premiery: 5 grudnia 2016

 

 

„Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki” to książka przede wszystkim dla kobiet, które lubią decydować o tym, co wsmarowują we własną skórę. Zawiera 50 receptur na naturalne kosmetyki, które możesz wykonać samodzielnie we własnym domu. Może nie brzmi to zbyt porywająco wiec powiem, że nie są to wcale przepisy na maseczki z płatków owsianych czy okład z dziurawca. O nie. To prawdziwe kremy, balsamy, sera, mydła i perfumy! To spora dawka wiedzy o tym jak bezpiecznie robić naturalne kosmetyki niezawierające niepotrzebnych konserwantów czy dodatków jedynie wypełniających pudełko. To receptury, które możesz modyfikować tak by dopasować gotowe produkty idealnie do twoich potrzeb i skóry.

 

 

W książce znajdziesz sporą dawkę porad i wskazówek jak stworzyć w domu małe laboratorium, w którym będziesz mogła wyprodukować nawet własną linie kosmetyków. Takie produkty to nie tylko świadoma decyzja dotycząca składników jakie będziesz stosować na własne ciało, ale też dobra zabawa. Możesz zaangażować własne dzieci i zrobić z nimi np. żelowe mydełka rozwijając w ten sposób pasję do eksperymentowania. Własnoręcznie zrobione produkty, w ozdobnych opakowaniach to świetny sposób na oryginalny prezent. W książce znajdziesz też dodatkowe wskazówki tyczące się modyfikacji receptur, by zachęcić cię do coraz większej kreatywności, tak byś w przyszłości stała się autorką własnych unikatowych receptur. Przedstawię zasady jakimi należy się kierować robiąc różne rodzaje kosmetyków.

 

14:41, toksiazki12 , PWN
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2016

 

 

 

Autor: Elżbieta Ceglarek

Wydawca: Rozpisani.pl

Typ oprawy: miękka

Data premiery: 06.06.2016

 

 

Książka dla każdego, kto szuka nadziei! Poznaj życie Leny! Miłość w średnim wieku? Czemu nie Ale jaką cenę Lena musi zapłacić za to uczucie? Przeczytajcie!

 

Kobieta w średnim wieku, po przejściach, w zasadzie niewiele już chce od życia. Najczęściej po prostu świętego spokoju. Nie dla niej miłosne wzloty, romantyczne wyznania, upojne noce.

Zwyczajnie nie wierzy, by coś dobrego mogło ją jeszcze spotkać. Dlatego gdy Lena wpada

niespodziewanie w ramiona przystojnego mężczyzny, broni się zaciekle, by nie dać się porwać uczuciu. Czy uda się jej zachować swą długo budowaną stabilizację?

Ile będzie ją kosztować ta walka? A czy w ogóle można się uchronić przed przeznaczeniem?

Książka Elżbiety Ceglarek to z pewnością pozycja dla tych, którzy potrzebują nadziei.

 

Marcin zawitał wieczorem. Jego zapach roznosił się po całym domu.

Lena, jeszcze jeden dzień bez ciebie, a…

Nie kończ, są rodzice, nie powinieneś… – spojrzałam na niego, podając mu dłonie na przywitanie.

Zwariowałbym. Słowo honoru ci daję, że nie wytrzymałbym dłużej, nie dałbym rady. Zastanawiałem

się nad tym i uważam, że nie służą mi rozstania z tobą.

Najzwyczajniej oszalał, gdy mnie zobaczył. Nie spodziewałam się tak prawdziwie emocjonalnej

reakcji. W składaniu deklaracji nie przeszkadzali mu moi rodzice. Całował moje dłonie i nie

chciał wypuścić ze swych ramion.

Marcin, później, proszę…

Później też – szeptał mi do ucha.

Nad nami rozpościerało się gwiaździste niebo. Siedzieliśmy tuż nad brzegiem morza przytuleni,

na piaszczystej plaży, jak dwa ziarenka nieznaczące nic dla wszechświata, a tak wiele dla

siebie samych.

Było ciepło, cicho, późno. Ludzi prawie nie było. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy ostatni plażowicze

zniknęli w swych przystaniach. Uznałam, że właśnie teraz jest odpowiedni moment,

żeby opowiedzieć Marcinowi wszystko, by nareszcie poznał o mnie prawdę, by nie ukrywać już

dłużej własnych przeżyć, by się nimi podzielić, by obnażyć tajemnicę o dawnym życiu, wciąż

tak skrywaną, by podzielić się koszmarem, który przeżyłam, i wreszcie odkryć siebie. Byłam mu

to winna. Nie mogłam go oszukiwać. Nie chciałam. Przecież ludzie, którzy się kochają, wiedzą

o sobie wszystko.

 

Elżbieta Ceglarek – urodziła się 26.04.1965 r. w Zgorzelcu. Od wielu lat mieszka

w Bełchatowie. Z wykształcenia nauczycielka, a obecnie dyrektor jednego z bełchatowskich

przedszkoli. Ma dorosłą córkę, która od początku uwierzyła w jej talent. Książka

powstała w latach 2011–2015. Podczas pracy nad publikacją autorce towarzyszyły

zarówno twórczość Anny German i Wojciecha Kilara, jak i wielka radość z pisania.

Dziwne sploty wydarzeń w życiu autorki, bardzo dobre opinie na temat książki, namowy przyjaciół sprawiły, że książka ujrzała światło dziennie.

 

 

 

 

 

***


 


Andrzej Klim

Jak w kabarecie

Obrazki z życia PRL

 

format: 143 x 205 mm

oprawa: twarda

 


 

Czy Nina Andrycz zamawiała kreacje w Paryżu?

 

Dlaczego Zofia Czerwińska znielubiła gołąbki?

 

Co gwiazda francuskiej piosenki Juliette Gréco kazała sobie podać do picia przed występem w Łańcucie?

 

Gdzie widywano premiera Cyrankiewicza bez spodni?

 

Kto tak naprawdę trząsł polską estradą?

 

Dlaczego podczas wyborów Miss Polonia 1984 jury głosowało dwa razy?

 

Co Andrzej Rosiewicz szepnął na ucho Michaiłowi Gorbaczowowi?

 

Co zdarzyło się tuż przed występem cygańskiego zespołu Roma w paryskiej Olimpii?

 

Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, koniecznie przeczytajcie książkę: „Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL”.

Jest to opowieść o wydarzeniach i ludziach nie zawsze najważniejszych dla życia Polski w latach 1945–1989, ale z pewnością najbarwniejszych. To dzięki nim w szarym PRL-u było o kim i o czym plotkować.


Życie w PRL-u nosiło na sobie pewne piętno paranoi. Bo co prawda dało się kupić samochód, ale najpierw trzeba było dostać na niego przydział. Można było mieć najmodniejsze sukienki, za którymi szalały elegantki na zachodzie Europy, ale trzeba było znać kierownika sklepu z odrzutami z eksportu. Artyści mogli przygotowywać najzabawniejsze numery do kabaretu czy na estradę, ale i tak wiedzieli, że wytnie je cenzura, która oficjalnie nie istniała. Można było przyznawać wybitnym twórcom wysokie nagrody państwowe, a chwilę później odbierać im to, za co zostali nagrodzeni.

 

 

Andrzej Klim – dziennikarz i redaktor (pracował m.in. dla „Gazety Wyborczej”, PAP-u, „Profitu”, „Claudii”, „Press”, „Newsweeka”, TVN24 Biznes i Świat). Historyk sztuki i archiwista. Absolwent Wydziału Nauk Historycznych oraz Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu oraz studiów doktoranckich na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Konsultant ds. historii przy projekcie konkursowym koncepcji Muzeum Historii Polski w Warszawie. Autor książek Seks, sztuka i alkohol. Życie towarzyskie lat 60. i Polska–Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek.

 

 

 

22:02, toksiazki12 , PWN
Link Komentarze (1) »
O autorze
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi