Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
czwartek, 30 czerwca 2016

 

Wydawnictwo Samo Sedno

Ilość stron: 279

Rok wydania: 2016

 

 

Pod pojęciem DETOKS kryje się wiele definicji, zależnie od tego, do której dziedzin życia jest nam ono potrzebne i czy bierzemy pod uwagę tylko wspomaganie detoksykacji samymi suplementami diety. Jedno jest pewne, detoks to nic innego, jak oczyszczanie organizmu. Ale, nie tylko. Na detoks składa się również aktywność fizyczna, zdrowa, zbilansowana dieta oraz nasz stan psychoemocjonalny.

 

Racjonalne oczyszczanie organizmu polega przede wszystkim na przemyślanym doborze odpowiedniej diety, bowiem każdy organizm jest inny, i każdy potrzebuje zupełnie innej porcji składników odżywczych. Jednak zaczynając jakiekolwiek zmiany w naszym życiu, musimy skupić się na pozytywach, bo tylko one będą odpowiednio wpływać na nasze działania. Negatywne myśli niczego nam nie ułatwiają, znamy to przecież, prawda?

 

 

 

 

„Zdrowy detoks”, to książka, która pozwala nam nie tylko zrozumieć, jak ważne w naszym życiu są zmiany, ale przede wszystkim pomaga stopniowo, bezpiecznie przez nie przejść bez szwanku na zdrowiu. Autorką niniejszej publikacji jest magister dietetyki Ewa Jarosz, która oprócz wykładów, warsztatów oraz szkoleń o tematyce zdrowego odżywiania jest autorką niezwykle ciekawego, bogato oprawionego w szatę graficzną bloga: http://dietetykwstolicy.pl/

Zajrzałam, przejrzałam i polecam!

 

W części drugiej książki dowiemy się, jak przygotować się do zmiany sposobu odżywiania, co w tych przygotowaniach jest ważne, i co najważniejsze – jak zacząć zmiany, jak obliczyć prawidłowo swój wskaźnik masy ciała – BMI, jakich nie popełniać błędów żywieniowych oraz 15 żelaznych zasad racjonalnego odżywiania:

 

 

 

 

W części trzeciej dowiemy się, jak dbać o nasze narządy wewnętrzne, typu: wątroba, trzustka oraz jelita cienkie i grube (tu ważne informacje dla osób, które borykają się z zaparciami, czy wzdęciami). Ale, nie tylko. Tutaj dowiemy się jak ważną rolę w naszym organizmie spełnia gospodarka wodno – elektrolitowa, jakie występują alergie i czym się objawiają, co szkodzi zębom, włosom, skórze i paznokciom.

 

 

 

W części czwartej natomiast bardzo ciekawie opisano, jakie zioła i przyprawy w kuchni pomogą oczyścić organizm, które z nich działają napotnie, które moczopędnie, które usprawniają metabolizm. Tutaj też znajdziecie wskazówki min., jak bezpiecznie przeprowadzić krótki detoks, jak rzucić palenie i nie przytyć, jak dzięki diecie poprawić jakość snu i pomóc sobie podczas migreny.

 

Dodatkowym atutem i uzupełnieniem poradnika są przepisy na pyszne, zbilansowane, smaczne i pachnące dania. Dzięki tej publikacji zrozumiecie dokładnie, co to jest DETOKS, który wcale nie musi oznaczać restrykcyjnego podejścia do tematu zdrowego odżywiania się, zmian na tym polu działania. To książka oparta przede wszystkim na doświadczeniu i wiedzy autorki, która postanowiła się wszystkim tym z czytelnikami podzielić. Książka również przyczyni się do Waszego spojrzenia na jedzenie, stały rytuał naszego życia z zupełnie innej strony. Bardzo wartościowa, bardzo pomocna i niezwykle ciekawa.

 

 

 

 

 

 Książkę znajdziecie min. tu: http://www.samosedno.com.pl/zdrowy-detoks,1436.html

 

 

Gorąco polecam!

 

 

 

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu:

 

 



 

 



 Wszystkie zdjęcia i plansze graficzne są mojego autorstwa.

14:05, toksiazki12 , Poradniki
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 czerwca 2016

 

 

„Tak jakoś mam złe przeczucia – czuję wiszące nad sobą, a może ponad całym światem złe wypadki”. 336 listów, kart pocztowych i widokówek z lat 1936–1939. To jeden z najtrudniejszych okresów w życiu Witkacego.

Dziś premiera czwartego, ostatniego tomu Listów do żony Stanisława Ignacego Witkiewicza w nowej, uzupełnionej i poprawionej edycji PIW-u.

 

 

 

 

 

„Najdroższa Nineczko: A dziś u mnie depresja po wypiciu tego całego tyskiego piwa. Ha trudno – zawsze jeden dzień odcierpieć trzeba (…) Nie mogę iść w góry, bo rysuję jakąś zupełną kretynkę za 50 zł, która za tydzień wychodzi za mąż (…) i ani chwili spokojnie nie siedzi. Coś okropnego”.


W listach Witkacego zebranych w czwartym tomie coraz częściej pojawia się myśl o samobójstwie, której towarzyszy przeczucie nieuniknionej katastrofy światowej. W czerwcu 1938 powraca do twórczości dramatycznej i pisze sztukę pod znamiennym tytułem Tak zwana ludzkość w obłędzie. O tych wszystkich sprawach (także o romansie z młodziutką narzeczoną zakopiańskiego fryzjera) Witkacy dokładnie informuje żonę, która jak oddany przyjaciel wspiera go i stara się mu pomóc. „Gdyby nie Twoje istnienie – pisze do niej w kwietniu 1938 – to nie wiem, czybym nie zrobił ze sobą końca”. 24 sierpnia 1939 wysyła do żony ostatnią kartkę z Zakopanego i przyjeżdża do Warszawy, skąd 5 września wyruszy razem z Czesławą w swą ostatnią drogę.



Więcej informacji o książce: 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 319

Data wydania: 2016 - nowość

 

 

Autorka książki, to ceniona w świecie filmu i telewizji fotograf z pasją. Jej zdjęcia brylują na pierwszych stronach gazet. Ma niezwykłe wyczucie osobowości fotografowanego obiektu, nie boi się wyzwań. Udział w programie Dominiki Kulczyk „Efekt domina” pozwolił Jej na odwiedziny w krajach takich jak: Zambia, Etiopia, Bangladesz, Irak, Rumunia. Autorka min. „Wieczerzy” z 2013 r. oraz tomiku wierszy.


 

 

 

„Teatr Wskrzeszonych”, to mocny, efektowny thriller, w którym zło w postaci seryjnego mordercy młodych kobiet odciska wyraźny aspekt i podłoże psychologiczne powieści. Mamy tutaj dwugłos narracyjny. Jesteśmy w myślach, słowach i czynach zarówno prokuratora zajmującego się sprawą oraz bezwzględnego mordercy. Nie brak tutaj mocnych scen erotycznych, udziału w sekcjach zwłok w przygnębiającym prosektorium, ciętego, mało wyrafinowanego języka. Myślę, że to właśnie najlepiej oddaje klimat powieści. Żadnej sztuczności. Przyznam jednak, że czuję pewien niedosyt, bo gdzieś przed połową książki domyśliłam się, kto jest owym zabójcą, a kolejne strony powieści tylko tę moją pewność przypieczętowały.

 

Michał Gabryjelski jest stosunkowo młodym prokuratorem. Przydzielono mu sprawę seryjnego mordercy, który zanim zabije, wyszukuje swe ofiary w nocnych klubach, gdzie wszyscy są anonimowi, nierzadko ćpają i zapijają się alkoholem. Wyłapana dziewczyna, nie potrafi oprzeć się wdziękom mężczyzny, uprawia z nim dziki seks, by chwilę później dostać wstrzykniętą śmiertelną dawkę formaliny. Morderca jest sprytny, zaczyna grać na nosie policji, nie zostawia żadnych śladów, często obserwuje ich z boku podczas prac na cmentarzu, myje dokładnie zwłoki, następnie wciera w ciało mieszankę balsamu do ciała, lanoliny i formaldehydu. Ale, porzucanie zwłok nie następuje tak szybko. Tak, jakby morderca nie potrafił się z nimi rozstać. Dodatkowo, ofiary znajduje się na losowo wybranym cmentarzu, ubrane w suknię ślubną. Jak się potem okaże, nie przypadkowo powstał ten klucz.

 

Źródło: Internet

 

 

Gabryjelski powołuje swój sztab zaufanych ludzi, tworząc zespół do wytropienia mordercy. Do tego zacnego grona zostaje przydzielony również profiler Wiktor Frank, doskonale wykształcony, doświadczony, z pewnymi sukcesami na koncie. Wiktor jest specyficznym profilerem, potrafi wejść do umysłu mordercy i dokładnie, szczegół po szczególe przeanalizować sposób jego myślenia i powody, dla których to robi. Tajemnicą jest, iż Wiktora i Michała kiedyś łączyły przyjacielskie relacje, podzielił wypadek sprzed piętnastu lat. Teraz po latach, zasiadają wspólnie do śledztwa. Czy sprawa, nad którą pracują na nowo odbuduje niewygojone jeszcze rany i wzajemne wyrzuty?

 

„Teatr wskrzeszonych do życia cieni. Wzgardzone dusze, które, nie zaznawszy zrozumienia – osamotnione i niezrozumiane, popadły w obłęd, tworząc świat iluzji. Tu obowiązywały inne prawa, inny kodeks.”

 

„Teatr Wskrzeszonych” to powieść, którą chętnie zobaczyłabym na ekranie w postaci filmu. Ciekawie wykreowani bohaterowie, żywe dialogi, fabuła rodem z mrocznego thrillera i niezwykle sugestywny wątek psychologiczny, na granicy jawy i snu, opętany, graniczący wręcz z obłędem i stanem psychicznym, jakim jest bez wątpienia nekrofilia. Sceny przemocy, aktów cielesnych ze zwłokami dodają powieści jeszcze większej wagi i wyrazistości. Do tego język. Cięty, prosty, zrozumiały. Autorka doskonale przedstawiła meandry ludzkiej psychiki wędrując przez ciemne jej strony. Zawsze źródłem zła jest coś. To zło nigdy nie dzieje się bez przyczyny. Ono przybiera różne postaci i różną formę. Do czego doprowadzi śledztwo? Odpowiedź znajdziecie w książce!

 

Polecam wszystkim, szczególnie czytelnikom o mocnych nerwach!

 


 

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję szczególnie autorce oraz Wydawnictwu:

 



 

12:14, toksiazki12 , Recenzje
Link Komentarze (2) »
wtorek, 28 czerwca 2016

 

 

 

 

Ciepła, sympatyczna opowieść o przygodach małej Basi, wnuczki autora, która wraz z corocznymi wyjazdami z dziadkami do Egiptu dowiaduje się o fascynującej, trochę tajemniczej historii tego kraju, która sięga czasów starożytnych. Historię tego atrakcyjnego miejsca dla turystów przybliża Basi dziadek snujący coraz to nowe przygody bohaterów wręcz na zawołanie.

 

Źródło: Internet

 

Narratorem książeczki jest właśnie dziadek Basi – Edward. Dzięki jego opowieściom wyruszymy w niezwykłą podróż po Egipcie za czasów słynnych Faraonów, ale też i śladem porwanej przez piratów rodziny królewskiej. To tylko niektóre wycinki z tych opowieści.

 

Źródło: Internet

 

Mała Basia zauroczona Egiptem i ciekawymi historyjkami dziadka będzie mogła nie tylko dosiąść, niczym piękna Kleopatra prawdziwego wielbłąda, ale też dać popis swoim umiejętnościom wskakiwania do basenu na tzw. babę. Oprócz miłego spędzania wolnego czasu, to dla dziewczynki okazja do poznania bliżej kultury egipskiej, mentalności Egipcjan oraz ich codzienności.

 

 

 

 

Doskonałe uzupełnienie książeczki stanowią kolorowe fotografie z egipskich wojaży Basi z dziadkami :)

 

Gorąco polecam!

 

 

 

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu:

 



 

 

Mimo wakacyjnej pory, urlopowej aury Czwarta Strona nie zwalnia!

Najbliższe premiery!

 

 

 

 

Premiera: 20.07.2016

 

 

Kinga pracuje w redakcji pisma modowego „Pearl”. Jej życie jest idealnie poukładane i pozbawione problemów. Fajna praca i zakochany w dziewczynie po uszy fotograf Daniel są cudownym uzupełnieniem sielanki. Nic nie zapowiada nagłego załamania…

Życie Kingi zmienia się jednak diametralnie, gdy dziewczyna dowiaduje się, że jej ukochany wyjeżdża na międzynarodowy kontrakt do Afryki i zostawia ją na kilka miesięcy. Ale nie jest to jedyna szokująca wiadomość…

Uczucia Kingi zostaną wystawione na ciężką próbę. Będzie musiała znaleźć w sobie odwagę, by stawić czoła przeciwnościom. Na szczęście może liczyć na wsparcie rodziny i niezawodnej przyjaciółki. Czy z taką pomocą Kinga zdoła odnaleźć utracone szczęście i spełnić swoje marzenia?

„Mniej złości, więcej miłości” to historia o przyjaźni, uczuciach, rodzinnych więziach, nierozwikłanych zagadkach, niedopowiedzeniach i ogromnym poświęceniu. Burzliwe emocje biorą tu górę, złość pojawia się niejednokrotnie, a miłość odgrywa jak zwykle bardzo ważną rolę.

 

 

 

Premiera: 20.07.2016

Co powinna zrobić kobieta, której mąż zamiast ciepła domowego ogniska, woli ganiać po lasach w poszukiwaniu skarbów?

Zuzannie wydaje się, że ma wspaniałe życie: stałą pracę, duży dom, synka i męża. No dobrze, tego ostatniego tylko miewa, co boleśnie uświadamia jej psycholożka Matylda Mak. Zainspirowana jej zachętami Zuzanna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o uwagę Ludwika. To jednak wcale nie będzie takie łatwe…

Do czego posunie się zaniedbana kobieta? I czy wybrane sposoby na odzyskanie męża przyniosą rezultat?

„Takie rzeczy tylko z mężem” to opowieść o miłości, rodzinie i szarej codzienności ukazanej w zabawny sposób.

Porządna dawka uśmiechu gwarantowana!

 

poniedziałek, 27 czerwca 2016

 

 

Klimatyczne i niezwykle kobiece. Wydawnictwo Replika oferuje na wakacje wiele tego typu powieści.

Co ja wezmę ze sobą w plecak na wakacyjne wojaże?

 

 

Noc Perseidów - Edyta Świętek

 

 

 

Czy istnieje miłość aż do końca świata? Tak miało być w przypadku Emilii i Tomka, którzy tworzyli parę od „zawsze”. Jednak los bywa przewrotny i wtedy, gdy wszystko wydaje się już ustalone, zmierzając do szczęśliwego zakończenia, historia nagle zaczyna zmieniać swój bieg... 

Tuż przed ślubem Tomek zaczyna mieć wątpliwości. Bardzo kocha Emilię, lecz ta poważna decyzja skłania go do refleksji nad tym, jak ma wyglądać jego dalsze życie. Czy ta miła, ale prosta, niemająca większych ambicji i nieprzykładająca wagi do swojego wyglądu dziewczyna sprosta jego wymogom? Gdyby tylko czasem kupiła sobie jakąś modną sukienkę albo chociaż pomalowała paznokcie… Kiedy poznaje Adriannę, odkrywa, że właśnie takiej kobiety pragnie – ambitnej, wyzwolonej, za którą oglądają się wszyscy mężczyźni. Rozdarty pomiędzy miłością a egoistycznymi pragnieniami, musi podjąć ostateczną decyzję, która w równym stopniu zaważy na dalszym życiu tych trojga… 

Czyje marzenia, wypowiedziane w noc Perseidów, spełnią się, a które będą musiały odejść na zawsze w zapomnienie?



Brawo za tytuł. Brawo za okładkę i brawo za odważną historię, która doskonale ilustruje powiedzenie: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Mocna książka, taka, jak lubię. Polecam! 


Joanna Sykat, autorka m.in. Jutro zaświeci słońce i Tylko przy mnie bądź 

Spod pióra Edyty Świętek wychodzi następna fascynująca opowieść, utkana z okruchów życia, a autorka umacnia nią swoją pozycję wśród najlepszych przedstawicielek polskiej literatury obyczajowej. To powieść o wszystkich najistotniejszych aspektach życia. W jej tle wielka miłość, namiętność, zdrada, łzy, szczęście, rodzina, pieniądze. A na pierwszym planie marzenia − wypowiedziane w noc Perseidów, magiczny czas, kiedy podobno się spełniają... 

Joanna Szarańska, autorka I że ci nie odpuszczę 

 

 

 

Tonia - Iwona Małgorzata Żytkowiak

 

 

 


 


"Tonia" Iwona Małgorzata Żytkowiak


Jeśli szczęście nie przychodzi samo, warto w nie uwierzyć i wywołać, a wtedy stanie się prawdą. 

Tonia jest prostą i silną kobietą, „jak tysiące innych kobiet – Jolek, Mart, Ewek. Ani ładna, ani brzydka. Tonia jest cudnie zwykła”. Chce dla siebie innego, lepszego życia niż to, które poznała w dzieciństwie. Kończy szkołę, wychodzi za mąż, ma troje dzieci i zawsze próbuje coś osiągnąć. Tonia kocha, wpada w cudze życia jak burza i przewraca je do góry nogami. Czasem wygrywa, jeszcze częściej przegrywa. Nie poddaje się i chce walczyć, udowodnić, że też coś znaczy. 

Iwona Żytkowiak kreśli w swej powieści portrety dwóch zupełnie różnych kobiet. Tonię poznajemy jako postać widzianą oczami jej przyjaciółki, jedynej powierniczki. Losy bohaterek wciąż splatają się ze sobą, a z czasem relacja ta staje się coraz bardziej zażyła. Rodzi się przyjaźń, która na pierwszy rzut oka nie powinna mieć szans, a jednak trwa nadal, pomimo odmienności charakterów. 

"Tonia" to opowieść o niezwykłych więziach międzyludzkich, o ważnych sprawach, które umykają nam w życiu i o ciosach, po których zawsze można się pozbierać. Jednym słowem… to piękna historia o drugich szansach! 

 

 

 

Rozmowa z Botem - Piotr Sender

 

 

 

Julian w dniu swoich czterdziestych urodzin chciałby dostać dwa prezenty: śmierć i rozmowę. Śmierć musi zafundować sobie sam w formie samobójstwa, do rozmowy niestety potrzeba drugiej osoby, choć jeśli jest się samotnym mężczyzną, którego porzuciła rodzina, w dodatku z awersją do ludzi, to od biedy wystarczy komputer i ktoś (coś?) po drugiej stronie monitora. Julek snuje smutną i pełną goryczy opowieść o pustce, w której główne role grają on, jego żona, matka, ojciec, ukochana i przyjaciółka, a żadne z nich nie zasługuje na Oskara. Polska B, plan B - bo nigdy ten zakładany w pierwszej kolejności Julkowi się nie powiódł - i tajemniczy interlokutor Bot, program komputerowy… Chociaż w tej opowieści może się okazać, że to człowiek jest zaprogramowany, a program bardziej ludzki niż to możliwe. 



Myślę, że to najbardziej dojrzała powieść Piotra Sendera. Historia samotności i kolejnych utrat bliskich osób. Kameralna sceneria każe nam zapytać o to, kim się stajemy, kiedy widzi nas tylko ekran komputera? Niespokojna, przesycona fatalizmem, ale i pewną nadzieją książka. 

Jarosław Czechowicz („Krytycznym okiem”)

 

 

 

Polecam także najnowszą powieść Joanny Sykat, której to patronuję medialnie :)

 


 

 

A Wy? Co zabierzecie ze sobą na wakacje? 

 

Wydawnictwo Dobra Literatura

Ilość stron: 201

Rok wydania: 2014 (wydanie wznowione)

 

 

„Dwie rzeczy udawały mi się w życiu naprawdę: zdobywanie kobiet i chlanie. Od jednego i drugiego byłem i jestem uzależniony, jedno i drugie robiłem nałogowo. Mogę to dzisiaj wyznać bez skrępowania i przechwalania się, bez posądzenia samego siebie o mitomanię, mizdrzenie się do kogokolwiek i zabieganie o czyjekolwiek względy. […] Kobiety i alkohol. Powinienem jeszcze dodać literaturę, gdyż towarzyszyła mi przez wiele lat...”

 

Źródło: Internet

 

 

Tak swoją opowieść rozpoczyna bohater powieści „Biały Kafka” Grzegorza Kozery. Bohatera niezwykle poszarpanego przez życie. Nie wiemy jak ma na imię, ale jesteśmy świadkami jego moralnego upadku. A przygoda z alkoholem zaczyna się bardzo niewinnie. Dla rozrywki, dla towarzystwa, dla zabicia czasu i nudy, dla ukojenia samotności i wiele, wiele innych błahych powodów jest znakomitym powodem do tego, by pić, najpierw dla zabawy, potem do nieprzytomności tracąc cenne przedmioty sprzedawane dla gotówki, małżeństwo, w konsekwencji pracę.

 

Do tego nasz bohater doświadcza seksualnych przygód z różnymi kobietami, od panien po mężatki:

„Nie jestem i nie uważam się za żadnego cholernego Giacomo Casanovę, Don Juana, Micka Jaggera czy jakiegokolwiek innego playboya, zaliczającego dla sportu, przyjemności bądź czystej rozrywki kolejne panienki... […] Wygląd mój zresztą nie predysponuje mnie do takowej roli, do roli i miana zdobywcy. W niczym nie przypominam Roberta Redforda czy Brada Pitta, nawet do Bogusława Lindy mi daleko. Mam odstające uszy i na dodatek mój duży nos jest krzywy... […] Ja wiem, że zadźwięczy to fałszywą skromnością, lecz sam się często dziwiłem i dziwię, że w ogóle wzbudzałem w kobietach zainteresowanie.”


 

 Źródło: Internet

 

Obrazów, w których alkohol często łączy się z kobietą jest wiele, a nawet bardzo wiele. Można pokusić się o stwierdzenie, że często jest to przygodny seks z przypadkowymi kobietami. Jesteśmy w myślach bohatera, jego przemyśleniach, reakcjach w przeróżnych sytuacjach. Początkowo zdaje się odczuwać jakieś wyrzuty sumienia, jednak z biegiem czasu to zatracanie się w alkoholowych ekscesach nawet w pracy uodporniają go na wszelkie rozterki czy wstyd.

To głęboka przemiana bohatera w człowieka staczającego się na samo dno, będącego wyrzutem społeczeństwa, pozbawionym już jakichkolwiek uczuć. Pragnienie napicia się bywa na pewnym etapie już tak silne, że nie rusza go nawet utracone małżeństwo, czy śmierć kolegi.

 

Autor tej niezwykłej powieści to nie tylko prozaik, ale też poeta, dziennikarz. „Biały Kafka” jest Jego debiutem powieściowym, który ukazał się w 2004 roku. Po dziesięciu latach powieść doczekała się wznowienia, ze względu na ogromne zainteresowanie czytelników, dzięki Wydawnictwu Dobra Literatura.

Kozera, to również autor powieści Droga do Tarvisio(2012), Berlin, późne lato (2013) i Co się zdarzyło w hotelu Gold (2014), a także zbioru opowiadań Kuracja (2008). W swoim dorobku ma również sześć tomików wierszy, min. Sierżant Garcia nie żyje (1998) i Data (2011). W 2013 roku za swoje osiągnięcia literackie został uhonorowany Świętokrzyską Nagrodą Kultury I stopnia przyznawaną przez marszałka województwa świętokrzyskiego, a w 2014 roku – Nagrodą I stopnia Miasta Kielce za osiągnięcia w twórczości artystycznej.

 

Alkoholizm, to choroba, wielokrotnie podejmowana jako tematyka główna w literaturze. Skoro dalej powstają o niej książki, istnieje podejrzenie, że to temat rzeka, którego można podawać na wiele sposobów. Choroba ta rodzi się powoli, podstępnie, czasem niewinnie, ale potrafi narobić wiele szkód, już nie tylko osobie uzależnionej, ale przede wszystkim uderza w jego najbliższych. Alkoholik, mimo najszczerszych chęci i starań nigdy nie przestaje nim być, co nie oznacza, że z nałogu wyjść nie można. Owszem, można. Czynnie. Biernie niestety nie. Usypiamy ją. Na jak długo?

„Biały Kafka”, to powieść o życiowych zakrętach, napisana bardzo sprawnie. Widać w niej doświadczenie dziennikarskie autora, bo czyta się ją niezwykle szybko i lekko. To taka powieść odzierająca z prawdy, która często jest mylona z powszechnym stereotypem, jakoby alkoholizm dotykał tylko i wyłącznie ludzi spoza marginesu społecznego. Coraz częściej słyszy się o tej chorobie wśród gwiazd z pierwszych stron gazet, bogatych, nie stroniących od blichtru. To gorzka prawda o samotności, poszukiwaniu szczęścia i prawdziwej miłości w ramionach przypadkowych kobiet, o walce ze swoimi słabościami, często z samym sobą.

 

„Biały Kafka”, to powieść o ludzkich słabościach, ale z optymistycznym akcentem. Warto sięgnąć po nią, nie być obojętnym na jej przekaz.

Polecam!

 


Za egzemplarz recenzyjny dziękuję:



 

12:42, toksiazki12 , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 czerwca 2016

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Autodestrukcja”
Alan, niedoszły reżyser filmowy, marzy o wolności, wrażliwa artystka Anja nie może pokonać strachu przed publicznym występem, a Patryk chce wreszcie być bogaty. Mimo starań ich życie coraz bardziej zaczyna przypominać tworzony przez Anję obraz, który pokrywa czarna maź. Pogoń za oddalającymi się marzeniami i nieustanne zderzenia z rozczarowującą rzeczywistością stopniowo powodują poczucie coraz większej utraty kontroli nad życiem. Alan nie wytrzymuje napięcia i zabija żonę?

Niepokojąca książka o emocjach, naiwności i marzeniach.

 

 

Premiera już 02 lipca! 

 


 


 


13:55, toksiazki12 , Zapowiedzi
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 czerwca 2016

 

Niezwykle kolorowe i barwne ilustracje przeniosą nie tylko nas, ale przede wszystkim nasze pociechy w świat, gdzie wszystko się przecież może zdarzyć, a zwierzęta potrafią normalnie mówić. Dziesięć historyjek, w których zwierzaki mają swoje problemy, uczą się czegoś nowego oraz wyjaśniają pewne bardzo ważne dla nich sprawy, jak chociażby to, dlaczego zwierzęta zbierają zapasy na zimę oraz opowieść żyrafy, która była najwyższa w całym ZOO.

 

Historyjki zapisane po lewej stronie po polsku, z prawej po angielsku stanowią doskonałą pomoc przy nauce języka angielskiego. Jedna rzecz, która daje mi do myślenia, to stopień wykorzystanego słownictwa. Dla jakiego przedziału wiekowego jest ta książeczka? Mam dzieci w wieku szkolnym i wiem, na jakim etapie, jakie poznają słownictwo. Obawiam się, że tej książeczki nie byłby w stanie opanować uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej. Nie ulega wątpliwości, że ucząc się na bazie konkretnego tekstu jest prościej, łatwiej i wygodniej, jednak należy pamiętać, że każde dziecko jest inne i każde inaczej przyswaja wiedzę, a już na pewno jeśli chodzi o obcy język.

 

 

 

Autor - Wojciech Filaber, urodzony w Kwidzynie od dzieciństwa marzył, aby podróżować i pisać książki. Mieszka obecnie w Colchester, hrabstwie Essex w Anglii. Ukończył studia licencjackie z Psychologii na Uniwersytecie Middlesex w Londynie. Podroż do Tajlandii oraz na Hawaje w 2004 roku spowodowała zainteresowanie się medytacją, buddyzmem i kulturą Hawaii. W chwili obecnej jego wachlarz zainteresowań dotyczy dziedzin takich jak psychoanaliza i psychoterapia. Interesuje go generalnie wszystko, co pozwala na dokonanie pozytywnej zmiany w jakości życia i uzyskanie większej produktywności/wydajności osobistej.

 

 

Oprócz roli pomocy naukowej historyjki o tym, co jedzą słonie i czy mogą przestraszyć się lwa, czy niedźwiedzie lubią jabłecznik, czy zwierzęta odpoczywają lub chodzą na spacery, jak ludzie?, pozwalają rozwijać dziecięcą wyobraźnię oraz połączyć przyjemne z pożytecznym, przy okazji szlifując język angielski.

 

 

 Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu:

środa, 22 czerwca 2016

 

 

Wydawnictwo Armagraf

Ilość stron: 120

Foto: Jan Borecki,

Janusz Kędzierski

prywatne zbiory Barbary Śnieżek

 

 

 To czwarty tomik poetki, która po raz kolejny wraca na mój blog ze swoją poezją. Lubię wiersze Pani Basi, bo są nie tylko dźwięczne, czy rymowane, ale to przede wszystkim poezja nadzwyczaj refleksyjna, przemyślana. Poezja płynąca prosto z serca z odpowiednim rytmem, optymistyczna, taka, przy której chętnie się człowiek uśmiecha.

 

 

Pani Barbara dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Tarnowie.

Ukończyła studia matematyczne, założyła rodzinę i zamieszkała w Rzeszowie,

z którym to miastem związana jest cały czas, między innymi należąc

do Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie. 

 

 

Wiersze tworzy się nocami. Taką tezą, poetka otwiera swój trzeci tomik. I faktycznie coś w tym jest. Bo „gdy zapada wokół błoga cisza, układają się słowa wersami - to monolog swój dusza wygłasza”. Poeci, to ludzie wyjątkowo wrażliwi i do pisania potrzebują wyjątkowych warunków, czasami jest to moment, chwila i uchwyci się słowami to, co akurat nam w duszy gra. Noc ma swój klimat i sprzyjające do wierszy warunki.

 

 

 

 

 

Poetka swój tomik podzieliła na pięć części poetyckiego dyskursu, który tworzy się wokół pięciu podstawowych dla Niej słów: swój styl, miłość, życie, ukochane miasto i różnorodność. Wyraz swojego indywiduum autorka daje wyraz w wierszu „Nie ulegam modzie”, w którym jasno i sugestywnie pisze o swojej poezji, tworzonej z potrzeby serca, a nie dla laurów i profitów: „Piszę jasno, zrozumiale i o laury nie dbam wcale. Życie pisze moje wiersze, w nich uczucia są najszczersze, bo są żywe i prawdziwe.” Dla autorki bardzo ważne są również słowa takie jak: Bóg, honor, Ojczyzna. Jak na prawdziwą i szczerą patriotkę przystało znajdują się w zbiorze również i wiersze przypominające nam o naszej tożsamości narodowej. W wierszu o takim samym tytule - „Bóg, honor, Ojczyzna” poetka bardzo wyraźnie podkreśla: „Wspominajmy przeszłość, idźmy z wiarą do przodu. Patriotyzmu uczmy dzieci nasze za młodu, by swoje dziedzictwo z troską pielęgnowały i o te wartości z czcią należną wciąż dbały.”


 

 

 

O miłości poetka pisze bardzo subtelnie, z wyczuciem i wyrafinowaniem, delikatnie, jak na kobietę przystało, ale i o rozstaniu z nią związanym, o miłości wciąż się szukającej, zagubionej pomiędzy współczesnym życiem, fałszem, oszustwem. Zatem, nie boi się poruszać też trudnych tematów. Bo miłość, choć piękna, bywa, że boli.

 

O życiu za to, poetka mówi w całej gamie kolorów. Bo przecież ono takie jest: „Zwolnij tempo, bracie miły, nim opuszczą ciebie siły, chwilę sobie daj oddechu, pożyj trochę bez pośpiechu. […] Doceń piękno tego świata, dojrzyj w bliźnim swego brata. Ciesz się wszystkim należycie i po prostu smakuj życie.” Prawda, że prawdziwe?

 

Pani Basia nigdy nie ukrywała, że Rzeszów jest miastem Jej „Miastem wybranym”. Jemu poświęciła cały rozdział w tomiku, pisząc nawet dla niego piosenkę. Poniżej wiersz „Rzeszowskie mosty”, który znalazł się w tomiku wzbogacony o fotografie.

 

 

 

 

Poezja pani Barbary Śnieżek jest niczym melodia, która płynie wraz z nurtem rzeki. Poetka zabiera nas nie tylko w świat zakamarków swojego serca i duszy, ale przede wszystkim skłania nas do refleksji. Bardzo wymowny i wyraźnie podkreślający piękno sensu bytu jest rozdział „Smakuj życie”. Poetka pozawala nam na chwile zadumy. Zdaje ważne pytania nie tylko o poezję, ale o filozofię życia, czy przynależność narodową. Pozwala nam na zabawę słowną. Dla Niej słowa w wersach tworzonych przez siebie wierszy są niczym plastelina. Bawi się nimi, przekłada, formułuje, daje im oddech.

 

 


 

Polecam! I to bardzo!

 

 

Za tomik dziękuję autorce :)

 


 

 

 Tomik dostępny tu:

http://armagraf.otwarte24.pl/42,Barbara-Sniezek-Wiersze-powstaja-nocami

16:57, toksiazki12 , Poezja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
O autorze
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi