Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
czwartek, 31 grudnia 2015

 

 

 

 

Kochani,

nigdy nie robiłam podsumowań, nigdy nie robiłam postanowień.

Uważam to za kompletnie niepotrzebne. Ale to jest tylko moje zdanie.

 

Życzę Wam, by ten Nowy Rok był jak najbardziej pozytywny.

Byście czerpali z codziennych przyziemności to, co piękne i najważniejsze.

Byście dokonywali tylko dobrych, świadomych wyborów.

Spełnienia marzeń i wszystkich założonych planów.

 

Cieszę się, że jesteście i towarzyszycie mi przy każdym wpisie.

Dziękuję :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja swojego wyboru dokonałam już prawie dwa lata temu

i jestem z tego bardzo dumna :)

 


 



 Aga :)

14:21, toksiazki12 , Inne
Link Komentarze (2) »

 

 

 

 „...usiłuję przekonać ludzi do tego, że ja nie jestem poetką i moja twórczość tak do końca poezją nie jest. Raczej refleksjami i przemyśleniami pisanymi w formie wierszy” - Gabrysia Kotas.

 

Przy okazji prowadzenia drugiego bloga na gmailu, w którym to opisuję wszystko, co na sercu i duszy, zaglądam na inne. Systematycznie obserwuję i czytam wszystko to, co pisze u siebie pani Monika A. Oleksa, pisarka. I przy okazji goszczenia na blogu pani Moniki, natknęłam się na blog pani Gabrysi Kotas. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy właśnie z niego dowiedziałam się, jak bardzo sympatyczną i ciepłą osobą jest pani Gabrysia. Taka trochę nieśmiała i chyba nie do końca ufająca sobie jako poetka. Dlaczego?

Cytat, jaki pozwoliłam sobie przytoczyć zaraz na wstępie pochodzi z jednej z naszych rozmów. Ucieszyłam się z tomiku, jaki otrzymałam od pani Gabrysi w prezencie. Piękna okładka, taka klimatyczna, w ciepłych barwach i odcieniach. To fotografia autorska pani Gabrysi. Podoba mi się, bo ja robię takie podobne i takie właśnie widoki mam za oknem. A tomik wielkości kalendarzyka, poręczny, można schować do torebki i nosić zawsze ze sobą wszędzie.

 

 

 

Tomik „Uśmiech codzienności” uważam za piękny dowód na to, że poezja jest mocną i bardzo dobrą stroną autorki. Autorki, która już na wstępie informuje swoich czytelników, że poetką się nie nazywa. To domena ludzi skromnych i niezwykle wrażliwych. Na otaczające rzeczywistości.

„Uśmiech codzienności”

Poranna kawa

w tym samym miejscu

co wczoraj

odrobiną życzliwości doprawiona

Ozdobiona figlarnym promieniem

słońca

Pocałunek na dzień dobry

  • - opadający łagodnie w serce

jak piórko

zagubionego anioła

[…]

Niejedna wyśniona bajka

może mnie omija

I czasem ktoś zamknie

przede mną drzwi

udając, że nie słyszy pukania

Tym bardziej wtedy kocham

nieśmiały uśmiech

codzienności

W bajkowych salonach,

pewnie bym go nie zauważyła.

 

Pani Gabrysia tworzy swoje wiersze niczym najlepsze lekarstwa na przeróżne stany człowieczej duszy i ciała. Ileż w tym prawdy. Z każdym wersem odnosi się wrażenie, jakby delikatny podmuch ciepłego letniego wiatru muskał nas po policzkach, nawet w zimowe, mroźne dni. To świadczy o tym, że pomimo niepowodzeń, przeciwieństw losu zawsze trzeba stać na straży tego, co sercu najbliższe, najukochańsze, najbardziej udomowione, swojskie.

„Lekkość duszy”
unosi się ponad codziennością
Lekkość duszy
pod prąd
niesiona
Lekkość westchnieniem radosnym
wywołana
Zawsze i na przekór
Łagodnym spojrzeniem
ciepłym słowem,
uśmiechem i drożdżowym ciastem
pachnąca
Lekkość duszy
jest taka zwyczajna
taka prosta
czujesz?
Jakby wyfrunąć chciała
radosnym trzepotaniem
Uwolnij…
Ona nie winna żelaznym kratom
Twojego schronu
przed samym sobą

 

Autorka tworzy wiersze czyste, dziewicze, prawdziwe, takie na wyciągnięcie ręki, bez zakłamania, fałszu, o nas samych. O tym, co drzemie gdzieś na dnie naszej duszy, o zupełnie przyziemnych sprawach, o marzeniach, o cenie, jaką ponosi się za realizację swoich planów, i o tym, że spełniać się w życiu jest czystą przyjemnością, bo w końcu - „...Życie bez marzeń, usycha” kończy swoje przemyślenia autorka.

Marzenia”

Ile warto zrobić

dla spełnienia marzeń

wie tylko ten,

kto poczuł wiatr w żaglach

i uczucie rosnących

u ramion skrzydeł

Marzenia

w sercu, w głowie,

w duszy

Wbrew wszystkiemu

zakwitają

dniem i nocą

Bez pytania o pozwolenie

Takie już ich odwieczne prawo

ważne, że są

Życie bez marzeń

usycha

Czym byłby twórca bez wrażliwości na piękno otaczającego nas świata? Niczym. I pani Gabrysia daje temu dowód. Wiersz „Chwalcie łąki...” kojarzą mi się z najpiękniejszym miesiącem w roku – majem. Słynne słowa melodyjnej pieśni religijnej, śpiewanej na nabożeństwach majowych też zaczynają się od „Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone...” i dalej płynie ta melodia. Maj to mój miesiąc, dlatego tak bardzo polubiłam ten wiersz. Mój, bo w maju przyszłam na świat. Nie ma nic piękniejszego niż urodziny w maju, gdy przyroda pęcznieje życiem.

Chwalcie łąki...”

Kolejny maj ukwiecony bzem

wciska się prosto w serce

Przydrożne kapliczki,

otoczone wiankami

nabożnych litanii

Majowa Mateczka...

Czule spogląda na tych, którym

już ręce opadły ze zmęczenia

Pomaga wytrwać

w cierpliwości

Melodią majowego śpiewania

leczy to co, zranione

I łzę w kąciku oka dostrzeże

Delikatnym wietrzykiem

osuszy

zanim jeszcze zrozumiesz

dlaczego…

ta łza…

Może to wspomnienie

dziecięcej ufności?…

prostoty...

Dla Niej zawsze

zostaniesz dzieckiem...

Są też i wiersze bardziej metafizyczne. Nie często rozmawiamy ze swoimi Aniołami. Zapominamy o tym, że czas na takie rozmowy, rozprawianie się z wewnętrznym JA, to czas wcale nieutracony. Anioł Stróż ma dla nas czas, On wcale nie jest enigmatyczny, tylko...czy my mamy czas dla niego? Co stało się z naszym pragmatyzmem? Co z naszym czasem i odrębnością?

Anioł Stróż”

nigdy nie jest tak bardzo

zajęty,

żeby nie słyszeć...

Czasem może troszkę udaje,

że coś innego ma na głowie

Żeby bardziej na siebie

zwrócić uwagę

Anioł Stróż

jak na stróża przystało,

ciągle się ma na baczności

A to udawanie obojętnego,

to taka mała kokieteria

z jego strony

Jak każdy...

lubi,

by z nim po ludzku

porozmawiać

Cieszę się, że miałam okazję i niezwykłą przyjemność zapoznać się z odrobiną twórczości pani Gabrysi. Cieszę się, bo wielu czytelników w tych jasnych i precyzyjnych przekazach zawartych w wierszach, znajdzie odrobinę siebie i czegoś dla siebie. Na ukołysanie nerwów, chwilę refleksji, czy wydobycie większych pokładów energii.

 

 

Poezja pani Gabrysi wstaje codziennie rano, razem ze słońcem i przemierza drogi niezliczonych wersów życia. To poezja bardzo płynna, przyjemna, taka, którą chce się czytać, w którą chce się zagłębiać, polecać, czy dedykować. O życiu pisze się najtrudniej. Ja ciągle powtarzam, że o prawdziwym życiu pisze się najtrudniej. Pani Gabrysia robi to w sposób wyrafinowany i nie zgodzę się z jej stwierdzeniem, jakoby nie była poetką. W końcu nie bez powodu powstał:

Wiersz jak muzyka”

Dźwięki, które rodzi serce,

melodią zapisuję

Jak muzyk na pięciolinii

Czasem aż trudno

palce powstrzymać

od nagłej chęci tańca

po klawiaturze roześmianych liter

[…]

Więc gram – słyszysz?

Tak głośno jak tylko potrafię

 

Słyszę, słyszę i bardzo mi się ta melodia podoba. I chciałabym, abyśmy w codzienności upatrywali same tylko kwieciste łąki, słońca wschody roześmiane i pozytywy, a ze złego i negatywnego wynosili naukę, na przyszłość.

 

 

 

 

 

Niech gra melodia serca pani Gabrysi i raczyła nas samymi najpiękniejszymi pieśniami :)

 

 

 

 

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Zapraszam również w imieniu autorki na Jej blog:

http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/

13:45, toksiazki12 , Poezja
Link Komentarze (2) »
środa, 30 grudnia 2015
Autorka skutecznie wmanewrowuje swojego czytelnika w rewiry coraz to głębszych emocji.
wtorek, 29 grudnia 2015
Bajka dla dzieci zyskuje na wartości, kiedy poza pięknym opisem niesie ze sobą głębokie przesłanie i mądry morał. No i nie ma nic piękniejszego, jak barwne ilustracje, które tą głębię i mądrość tylko uwypuklają, są ich odbiciem.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Należę do pokolenia ludzi, którzy w szkole podstawowej zamiast języków zachodnich, uczyli się języka rosyjskiego. W szkole średniej doszedł nam niemiecki, z którego nie pamiętam nic, poza jakimiś podstawowymi zwrotami.
czwartek, 24 grudnia 2015

 

Kochani,

Święta to czas spełniania życzeń.

Dlatego też najpierw chcę Wam bardzo, z całego serca podziękować

za Waszą obecność, dobro, sympatię i w ogóle za wszystko.

Wydawcom dziękuję za owocne współprace, cierpliwość, zrozumienie,

a autorkom i autorom za 

ciepło, serdeczność i twórczość, dzięki której ten blog, tak naprawdę by nie istniał.

Przyjmijcie ode mnie najpiękniejsze życzenia:

radości, miłości, ciepła rodzinnego w Święta i spełnienia wszystkich

planów i marzeń w nadchodzącym Nowym Roku.


 

 

 

 

Przez okres Świąteczny dajmy sobie i najbliższym czas.

Blog pozostaje do Waszej dyspozycji :)

 

Ja wracam do Was w poniedziałek z nowymi recenzjami :)

 

Aga.

15:54, toksiazki12 , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 grudnia 2015

Dzień dobry!

Mimo wiosennej aury za oknem koniec 2015 roku zbliża się wielkimi krokami. Dla Czwartej Strony był to rok wyjątkowy. Rok pod znakiem takich nazwisk jak: Baxter, Bykow, Arlidge, Mróz, Kubryńska, Wilczyńska czy Olejnik.

W 2016 rozpędzimy się jeszcze bardziej i postawimy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. 

A co czeka na Was pierwszych miesiącach przyszłego roku? Przekonajcie się sami!

 

DZIEWCZYNA Z REWOLWEREM

Amy Stewart

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Premiera: luty 2016

Prawdziwa i fascynująca opowieść o pierwszej kobiecie, która była zastępcą szeryfa!

Nowy Jork,  lata dwudzieste ubiegłego stulecia. Trzy siostry prowadzą położoną na uboczu farmę i żyją w izolacji od świata. Jednak kiedy pewnego dnia w ich powóz wjedzie samochód prowadzony przez mężczyznę, z którym lepiej nie wchodzić w zwadę, spokojny i poukładany świat sióstr Kopp legnie w gruzach.

 

Jedna z nich – Constance – będzie zmuszona wziąć sprawy we własne ręce. Odważnie stawi czoło niebezpieczeństwom, za wszelką cenę starając się obronić swoją rodzinę.  A przy okazji zapisze się na kartach historii jako jedna z pierwszych kobiet piastujących stanowisko zastępczyni szeryfa w Stanach Zjednoczonych.

 

Amy Stewart wydobyła na światło dzienne zapomnianą postać historyczną Constance Kopp, czyniąc ją bohaterką fantastycznej, porywającej opowieści.

POMIESZKANIE

Greg Baxter

Premiera: marzec 2016

"Pomieszkanie" to debiutancka powieść Grega Baxtera znanego polskiemu czytelnikowi z książki "Lotnisko w Monachium".

Zamarznięte, ośnieżone i zamglone europejskie miasto. Amerykanin próbuje znaleźć lokum, w którym mógłby zatrzymać się na dłużej. Nie ma niczego, oprócz kilku książek. Nie chwali się swoją przeszłością – dopiero przyparty do muru przyznaje, że służył na misji wojskowej w Iraku.

Przypadkiem poznaje na ulicy Saskę. Kobieta zajmuje się ekonomią, ale chciałaby być kolekcjonerem sztuki. Do życia podchodzi bardzo swobodnie i spontanicznie. Jedyne co łączy tych dwoje to delikatne miłosne uczucie i specyficzny rodzaj intymności.

Baxter porównywany do Ernesta Hemingwaya i Grahama Greene’a, pisze o styku amerykańskiej i europejskiej tożsamości, niezakorzenieniu, tymczasowości i przelotności uczuć. "Pomieszkanie" jest prawdopodobnie najnowszą – by nie powiedzieć „ostatnią” – wielką amerykańską powieścią modernistyczną.

Baxter zasługuje na to, żeby znaleźć się na liście bestsellerów!

Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia

 

SYN

Philipp Meyer

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Premiera: kwiecień 2016

Syn Philippa Meyera to wielowątkowa, epicka powieść o amerykańskim Zachodzie i wielopokoleniowej historii o władzy, ambicji, przemocy i krwi. To opowieść o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także niepokojąca, panoramiczna, działająca na wyobraźnię książka, o której bez wątpienia można powiedzieć, że jest arcydziełem i kontynuacją najlepszej tradycji amerykańskiego kanonu – niezapomniana powieść łącząca pisarską sprawność Larry’ego McMurtry’ego z ostrością wyrazu Cormaca McCarthy’ego.

 

PARABELLUM. GŁĘBIA OSOBLIWOŚCI

Remigiusz Mróz

Premiera: styczeń 2016

Trzeci, ostatni tom świetnie przyjętej serii historycznej!

Jest rok 1940, fala nazizmu zalewa Europę. Polacy resztkami sił walczą z okupantem, a ich człowieczeństwo zostaje wystawione na próbę…

Braci Zaniewskich czeka daleka i niebezpieczna droga. Po odnalezieniu przyjaciela z armii Bronek postanawia przedostać się na Zachód, gdzie mają formować się polskie oddziały. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Decyzja podjęta pod wpływem chwili zupełnie odmieni jego los. Tymczasem Staszek, rozdzielony z Marią, niechybnie zmierza prosto na spotkanie śmierci…

Po drugiej stronie barykady pewien oficer SS będzie musiał zdecydować, czy ważniejsza jest dla niego lojalność wobec kraju, czy wobec ludzi…

GRA POZORÓW

Joanna Opiat – Bojarska

Premiera: Luty 2016

Wyścig z czasem, tajemnicze nagrania, zaniki pamięci – „Gra pozorów” to porywająca opowieść i wymagająca gra, w której musisz być wyjątkowo czujny, by żaden szczegół Ci nie umknął.

Wydawać by się mogło, że wiadomość o zaginięciu męża oraz jego śmierci to najgorsze, 
co mogło spotkać Aleksandrę – psycholog i matkę dwójki dzieci. Okazuje się jednak, że to dopiero początek. Kobieta pada ofiarą porwania. Po uwolnieniu, mimo niebezpieczeństwa i wbrew zdrowemu rozsądkowi, postanawia na własną rękę rozwikłać zagadkę. Zbierając  nowe fakty, powoli wyciąga na światło bolesną prawdę, a lawina zdarzeń urasta do niespodziewanych rozmiarów…     

Dasz się wciągnąć w niebezpieczną grę, w której pytania tylko pozornie przynoszą odpowiedzi?

REWIZJA

Remigiusz Mróz

Premiera: marzec 2016

Szary człowiek kontra wielka korporacja.

Dyskryminacja kontra tolerancja.

Chyłka kontra Oryński.

Żona i córka robotnika z Ursynowa giną tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ich polisa na życie jest tak duża, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie spieszy się z jej wypłaceniem. Pogrążony w żałobie mężczyzna spodziewa się problemów, ale to, co go spotyka, przechodzi jego najśmielsze obawy...

Ubezpieczyciel odmawia wypłaty, twierdząc, że to robotnik zamordował rodzinę. Zaraz potem prokuratura stawia mu zarzuty, a on rozpoczyna walkę o uniewinnienie i własny honor. Pomaga mu prawniczka, która niedawno pogrzebała całą swoją karierę.

Kontynuacja bestsellerowej Kasacji i Zaginięcia!

 

POZYTYWKA

Agnieszka Lis

Premiera: styczeń 2015

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia

Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii…

„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.

DASZ RADĘ, NATASZO

Karolina Wilczyńska

Premiera: marzec 2016

Kontynuacja bestsellerowej powieści Jeszcze raz, Nataszo, którą pokochały czytelniczki w całej Polsce.

 

NIESZCZĘŚCIA CHODĄ STADAMI

Agata Przybyłek

Premiera: marzec 2016

Halina, matka Iwonki – bohaterki znanej z „Nie zmienił się tylko blond” â€“ nie może pogodzić się z wyprowadzką córki oraz wnuków z domu. Lekarstwem na złe samopoczucie starszej pani ma okazać się przyjazd jej córki chrzestnej – Martusi. Dziewczyna wraca do Sosenek po kilku latach pobytu w Anglii. Przywozi ze sobą dwójkę dzieci: kilkuletnią Marysię i trzymiesięcznego Krzysia.

Kiedy Halina odkrywa, że chłopiec jest czarnoskóry, robi wszystko, by nie dowiedział się o tym żaden mieszkaniec wsi i … żeby chrześnica jak najszybciej wyprowadziła się z jej domu. Starsza pani każe usunąć wszelkie „luksusy”, zarządza cowieczorne wyłączanie prądu, karmi Martusię zdrowym, prostym jedzeniem (czytaj: głodzi). Brzmi tragicznie? Niekoniecznie!

„Nieszczęścia chodzą stadami” to najzabawniejsza kobieca powieść!                  

Los uśmiecha się do tego, kto się śmieje. Zwłaszcza, jeżeli pomogą przyjaciele, a właściwie ten jeden przyjaciel, który z czasem zaczyna być kimś więcej…

 

TRANSMISJA

Marcin Strzyżewski

Premiera: luty 2016

Na Stany Zjednoczone Ameryki spadły dziesiątki pocisków z głowicami atomowymi. Wszystkie metropolie zamieniły się w oceany gruzów, a na ruinach cywilizacji zaczęło wyrastać nowe, dzikie i bezwzględne pokolenie ludzi. Na teren Strefy Zakazanej Ameryki Północnej, 70 lat po wojnie atomowej, przybywa Timur Denikin, reporter portalu internetowego, opisujący mieszkańcom niedotkniętej zagładą Azji i Europy życie za oceanem. Droga, którą ma do przebycia, prowadzi z Vancouver do San Francisco. Nie wszystko jednak rozegra się zgodnie z planem.

Co odkryje Timur podczas swojej podróży? Czego cywilizowane rządy nie mówią obywatelom o Strefie? Jakie miejsce dla Timura przeznaczyły one w swojej wielkiej grze?

Transmisja to brudna i ponura wizja ludzkości żyjącej po obu stronach granicy Strefy Zakazanej.

SMAK CIEMNOŚCI

C.J. Roberts

Premiera: luty 2016

Czy jesteś gotowy przekroczyć wszelkie granice dla prawdziwego uczucia? Dobrze się zastanów, zanim powiesz… tak. Ostatnia część bestsellerowej trylogii „The dark duet” wywróci do góry nogami Wasze wyobrażenia o Calebie.

Piszę to, bo błagaliście. A wiecie, jak ja kocham, gdy błagacie. Właściwie to już za dużo o mnie wiecie. Kim jestem? Cóż, odpowiedź na to pytanie dopiero próbuję poznać. W dzieciństwie byłem dziwką, jako młody chłopak zostałem zabójcą, a w dorosłym życiu potworem. To ja porwałem Livvie. To ja trzymałem ją w ciemnym pokoju przez kilka tygodni. Jednak najważniejsze jest to, że jestem też mężczyzną, w którym się zakochała. Którego kocha. To trochę chore, prawda? Oczywiście naszej historii nie da się streścić w kilku krótkich zdaniach, jednak nie potrafię wytłumaczyć mojego zachowania z tamtego okresu. Zakładam, że jeśli to czytacie, nie muszę już nic tłumaczyć. Zdążyliście już mnie ocenić. Czytacie to, ponieważ pragniecie poznać zakończenie tej historii. Chcecie dowiedzieć się, co się wydarzyło tamtego ciepłego wrześniowego wieczora, kiedy to spotkałem Livvie w Barcelonie. Tamtej nocy moje życie znowu zupełnie się zmieniło. Nie przebiegło to jednak dokładnie tak, jak opisała to Livvie. Bardzo łaskawie potraktowała mnie w swojej opowieści. Prawda jest o wiele bardziej… skomplikowana.

Do zobaczenia w 2016 roku! 

 

 

 

 

18:00, toksiazki12 , Recenzje
Link Komentarze (2) »

 

 

Już 13 stycznia 2016 r. na rynku pojawią się dwie wyjątkowe pozycje wydawnictwa Insignis -

"1000 x połącz kropki. Arcydzieła" i "1000 x połącz kropki. Zwierzęta".


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Aż 1000 kropek do połączenia na każdym z wyjątkowych rysunków (25x35 cm) o niespotykanym poziomie szczegółowości!

Łącząc kropki w książce Thomasa Pavitte'a każdy poczuje się artystą.

Kreski oddadzą detale, cienie, rysy twarzy i pozostałe subtelności słynnych arcydzieł malarstwa

i wspaniałych grafik ze zwierzętami. 

 

 

 ***

 

 

Pozdrawiam serdecznie i korzystając z okazji

życzę wszystkiego co najlepsze z okazji Świat,

a w nadchodzącym Nowym Roku wielu szczęśliwych chwil,

sukcesów oraz wielu ciekawych książek :-) 



 

 

 

 

 

Jak zwykle, na Was zawieść się nie można. 

Potraficie tak napisać, że.....po prostu ciężko jest tak od razu wytypować tę jedną jedyną osobę,

ale nasza wspaniała autorka dla wszystkich, którzy brali udział przewidziała piękne nagrody!

Jednak, po kolei:

 

"Kochani!

wszystkie odpowiedzi mnie urzekły, wszystkie dotarły do sedna, choć biegły w wielu kierunkach. Wszystkie,

ponieważ każda z osób oparła wypowiedź na doświadczeniu, a o to mi właśnie chodziło. O uruchomienie

wspomnień, bazując na obrazach z przeszłości, ale w oparciu o plany na przyszłość.

Dziękuję za tak mądre, pełne przemyślanych słów odpowiedzi, lecz jedna z nich ujęła mnie za serce...

to tayen, *.static.ip.netia.com.pl - i to ta osoba otrzyma ode mnie powieść „Dotyk przeznaczenia” z

dedykacją.

Pozostałe osoby - dowolne dwa e-booki z 15 tytułów, łącznie z tomikiem poezji.

Obiecana nagroda specjalna!

Niespodziankę ekstra - druk "Dotykając nieba" otrzyma olywka, a „Zapomnę imię twoje” Izunia R,

by może uwierzyła, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie, że nawet miłość odtrącona początkowo, jeśli jest

Tobie przeznaczony ten, a nie inny, to i tak stanie się on, ona, twoją przyszłością.

Z serca pozdrawiam.

Marta Grzebuła.”

 

Czyli, jak widać, w tym konkursie nie ma przegranych!


Cieszę się, że tak licznie wzięliście udział.

Dziękuję za odpowiedzi i Waszą nieocenioną obecność!


Pozdrawiam gorąco :)

 

Aga.

11:21, toksiazki12 , Inne
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 grudnia 2015

 

 

 

 

 

Tak, jak obiecałam, przygotowałam dla Was konkurs! Ktoś zapyta, z jakiej okazji?

Okazji do świętowania jest wiele, ale chciałabym podziękować Wam za ten piękny rok, za statystyki bloga,

które każdego tygodnia widzę, jak podchodzą do góry. To o czymś świadczy.

 

Rok dla mnie wyjątkowy. Drugi rok blogowania, czytelnicy, których mi przybywa. 

Za to wszystko chcę Wam podziękować. Jak nie trudno się zatem domyśleć, organizatorem

jestem ja. Ja przygotowałam dla Was nagrodę i ja będę wybierała zwycięzcę.

Zadanie dla mnie trudne, bo znam Wasze możliwości. 

Nastawiam się, że i tym razem będę miała w czym wybierać.

 

Pytanie konkursowe nie jest trudne. Właściwie, to nie tyle pytanie, co początek zdania.

Waszym zadaniem jest je rozwinąć. W jaki sposób do niego podejdziecie i jak je zinterpretujecie,

zależy tylko od Waszej inwencji. A wiem, że ta jest wielka!

 

Zatem, nie krępujcie, odpowiadajcie, komentujcie, udostępniajcie.

Każdy ma szansę na wygraną :)

 

Nagrodą jest kilka gadżetów od Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro (magnesy, długopisy i torba na zakupy), ode mnie jest breloczek do kluczy, serduszko do powieszenia, kolczyki, słodkie gwiazdeczki, i do wyboru - osoba, która wygra będzie miała prawo wyboru bransoletki - srebrna łańcuszkowa, bądź srebrna cyrkonia shamballa.


 

 Tak to się wszystko prezentuje:

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Może i nagroda typowo dla kobiet, co nie oznacza, że tylko panie mogą brać w konkursie udział.

Może któryś z panów spróbuje swoich sił i wygra tą nagrodę dla swojej kobiety?

 

 

Zadanie konkursowe:

 

 

 

Konkurs zaczyna się dzisiaj, tj. w poniedziałek 21 grudnia 2015 r.

i kończy się 31 grudnia 2015 r. o 24:00.


Odpowiedzi udzielajcie tradycyjnie w komentarzu pod postem, pamiętając oczywiście o adresie e-mail, co zawsze ułatwia kontakt ze zwycięzcą :)

Moja osobista prośba, Kochani!

Jeśli bierzecie udział w konkursie, to śledźcie proszę potem wyniki!

 

 

Trzymam za Was kciuki!

 

Pozdrawiam :)

Aga.

 

Korzystając z okazji, Wydawnictwo Literackie Białe Pióro zaprasza wszystkich spóźnialskich,

którzy nie mają jeszcze pomysłu na jakikolwiek prezent świąteczno - noworoczny,

do skorzystania z wyjątkowej oferty:

"Zapraszamy do skorzystania ze świąteczno-noworocznej promocji.

Do każdej zakupionej u nas książkipt.: "Miłość na każdą porę roku"

dodamy książkę niespodziankę gratis! 

 

Promocja trwa do 4.01.2016r.

Zapraszamy!"


 http://www.wydawnictwobialepioro.pl/

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi