Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

„Ciasteczkowa choinka Żuczka BLO” Margarett Borroughdame :)

 

 

 Wydawnictwo MBBOOKS

Wydanie III poprawione, 2016 r.

Oprawa twarda

Ilość stron: 36

Książeczkę znajdziecie:

http://mbbooks.eu/?page_id=113

A to już zupełnie inna historia i zupełnie inna bajka. Margarett Borroughdame przyzwyczaiła swoich czytelników do wierszowanych form, tymczasem okazuje się, że nie tylko napisała przepiękną, wzruszającą bajkę, ale jeszcze ma bardzo ciepłą barwę głosu, że moje dzieci zasłuchały się od pierwszego tonu. Tak, tak, nawet ten starszy, który twierdzi, że z takich bajeczek to on już dawno wyrósł ;) Słuchał i jeszcze domagał się ciągu dalszego! W ogóle moi synowie powiedzieli, że krótka, że za szybko się skończyła i oni chcą jeszcze! :) Dlatego, Autorko Droga masz przed sobą ważne zadanie. Dzieci chcą Cię słuchać :)

 

Rodzinka Żuczka BLO jest przeurocza. Od pierwszych wersów zdobyła nasze serce. A święta? Zawsze pachną maślanymi ciasteczkami! No i czym one by były, gdyby nie było choinki? No właśnie. Rodzinka Żuczka BLO jest dosyć liczna: starszy brat, dwie siostry, dwóch braci, Blo i rodzice. Jak wiadomo, w tej rodzinie choinka musi być dosyć duża, przecież potrzeba góry prezentów. Przez niedomknięte okno wpada z hukiem powiew mroźnego wiatru, przewracając przy tym dopiero co udekorowane przez dzieci żuczków świąteczne drzewko. Szklane bombki kruszą się w drobny mak. I co teraz będzie?

 

 

Blo wpada na genialny pomysł. Z mąki, cukru pudru, jajka i kostki masła wszyscy razem zagniatają kruche, maślane ciasto, które wałkują i wykrawają za pomocą foremek w przeróżne kształty, by po upieczeniu zawiesić je potem na choince. I w taki oto sposób, Blo uratował święta! :) Prawda, że sympatyczne? Nie sposób przy tej bajce się nie zadumać. To idealna pozycja na spędzenie czasu wspólnie z dziećmi, razem, bo nie ma nic piękniejszego i bezcennego, jak te właśnie chwile :)

 

Autorka stworzyła postać Żuczka Blo przy okazji górskich wycieczek ze swoim 3,5 letnim synem, dzisiaj dorosłym już mężczyzną. Teraz Blo zagościł w swojej bajce na dobre. Ja mam nadzieję, że będzie jeszcze ciąg dalszy przygód małego bohatera, bo czujemy pewien niedosyt, że bajka już się skończyła. Przez swoją wymowną i sugestywną wymowę opowiastka ta zachęca dzieci do kreatywności. Już nawet nie tylko przez fabułę i postać pomysłowego Blo, ale też i kreatywność manualną. Tutaj nie ma standardowych ilustracji, tylko w postaci kolorowanek, które mali czytelnicy mogą pokolorować wedle własnego pomysłu i wizji.

 

 

Niespodzianka w postaci płyty z audiobookiem jest doskonałym rozwiązaniem również na chwile małego lenistwa, czy umilania sobie czasu podczas posiłku, np. kolacji. Głos autorki jest ciepły, sympatyczny i naprawdę z przyjemnością się słucha i zapamiętuje małego bohatera, i jego równie przemiłą rodzinkę.

Na końcu książeczki znajdują się jeszcze dodatkowe dwie niespodzianki: przepis na ciasteczka maślane, które upiekła żuczkowa rodzina, i które można wykonać razem z dziećmi oraz postać Żuczka BLO do wycięcia, pokolorowania i postawienia w dowolnym miejscu, by przypominał nam o swojej niesamowitej przygodzie i książeczce, którą można wziąć do rączki w każdej chwili i zatopić się w lekturze :)

 

 

 

 

 


Nadmienić trzeba, że książeczka została objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka, zatem wyróżnienie szczególnie wyjątkowe. Na uwagę zasługują wymienione wcześniej ilustracje autorstwa Cezarego Powierży oraz udźwiękowienie nagrania, które odbyło się w Studiu Melange pod opieką Sebastiana Kalińskiego :)

 

 

Polecamy całym sercem :)


 

Za egzemplarz dziękuję autorce, Margarett Borroughdame :)

 

 

czwartek, 08 grudnia 2016, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi