Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

„Wiosna radosna” Margarett Bourroughdame. Czyli powiew wiosny na jesienną chandrę :)

 

 

 

 

 Wydawnictwo Margarett Bourroughdame

Ilość stron: 36

Rok wydania: 2016

Książkę znajdziecie:

http://www.mbbooks.eu/

 

Jestem zdania, że seria książeczek Margarett Bourroughdame jest przeznaczona nie tylko dla dzieci, ale też i dorosłych. Kiedy bierze się do rąk każdą z nich, wracają wspomnienia: gorącego, pachnącego lata, powracającej kolorami wiosny, gdzie feria barw, smaków i zapachów grały nutami przenikliwości. Ach... jakże chciałoby się wrócić pamięcią, choćby na chwilę do tych radosnych spacerów, uśmiechów, tańczących pierwszych i ciepłych promyków słońca, dłuższych dni, obserwacji rodzącej się na nowo przyrody.

 

„Wiosna radosna”

Nagle!

Nieoczekiwanie!

Kiedy raniutko jedliśmy śniadanie,

przysiadła się do nas Radosna

i powiedziała:

„Dzień dobry!

Posiedzę tu z Wami!

Jestem Wiosna!”

 

 

 

Autorka w swych lapidarnych, ale jakże wymownych i rymowanych wierszykach przywołuje na kartach książeczki nie tylko wesołe chwile wiosennych radości, ale przede wszystkim obserwacje przyrody, typowych symptomów wiosny, wplatając w nie nazwy pierwszych kwiatów: przylaszczki, zawilce, przebiśniegi, tulipany, forsycje, bazie kotki, czyli wszelkie elementy, które składają się na wiosenny krajobraz. Ale nie tylko, bo autorka bardzo ciekawie opisuje też wiosenne porządki w ogrodach, prace związane z zasiewem warzyw, czy nawet pierwsze zbiory.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bo przecież wiosna trwa trzy miesiące i w tym czasie wiele się w świecie przyrody dzieje. Kwitnie rzepak, pszczółki zbierają nektar z jego kwiatów, dni są coraz dłuższe, cieplejsze, można więcej zażywać powietrza na leśnych harcach, zrywać kolorowe kwiaty, czy jeść pierwsze truskawki:

 

„Pierwsze truskawki”

Czekam niecierpliwie na pierwsze truskawki wiosną.

Czas mi się dłuży, bo nie wiadomo,

czy w maju, czy w czerwcu urosną.

Śnią mi się polewy truskawkowe i dżemy,

pierogi z truskawkami i truskawkowe kremy.

A te z pierwszej łubianki i tak na surowo jemy!

 

Z tęsknotą wracam pamięcią do wiosennej aury, która jest magiczna, budzi świat do życia. Z leniwego, zimowego letargu, niczym niedźwiedzia z zimowego snu. W końcu to wiosna radosna! :) Na szczególną uwagę zasługują ilustracje autorstwa Cezarego Powierży oraz fotografie Fotolii i samej autorki. Na końcu książeczki są dwie wolne strony przeznaczone na kreatywność naszych dzieci - na ułożenie własnego wierszyka o wiośnie oraz zdjęcie :)

 

 

Polecamy gorąco! :)

 


Za egzemplarz recenzyjny dziękuję autorce - Margarett Bourroughdame :)

 


 

wtorek, 08 listopada 2016, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi