Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

„Syntetyczne pole kwiatów” Joanna Guzik. Recenzja tomiku poezji. Patronat medialny :)

 

 

 

 Wydawnictwo Papierowy Motyl

Ilość stron: 54

Rok wydania: 2016

Książkę znajdziecie:

http://papierowymotyl.pl/?ksiazki_custom=syntetyczne-pole-kwiatow

Tomik wierszy Joanny Guzik wyszedł na rynek wydawniczy już jakiś czas temu. Traktuję go jako obrazy odzierające naszą rzeczywistość w bardzo sugestywny sposób. Wiele tych odniesień przypomina nas samych – zbierających żniwo swoich postępowań. Otoczeni syntetykami – sztucznościami, maskami, które nierzadko przywdziewamy uświadamiają nam, jak zgubne mogą być konsekwencje tych absurdów, często mijających się z prawdą, ukazujące fałsz, zakłamanie. A głębokie wartości potrafią się po prostu utopić w morzu potoczności i zdawkowości.

 

Bardzo ten tomik intryguje, zaciekawia, odkrywa pewne prawdy. Ale autorka oddaje nam też cząstkę siebie, robiąc z własnej osoby główną bohaterkę swoich wierszy, jak chociażby w wierszu „Tyle ważę”: nie sprzedaję ciała/ sprzedaję emocje/ układam na wadze/ w kilogramach/ w gramach/ te które drżą/ sprzedaję za funty […] kołysząc biodrami/ sprzedaję wrażenie/ splatając dłonie/ tracę wartości”.

 

 Źródło: Internet

 

Znajdują się tu wiersze pisane z obserwacji, trochę osobiste, subiektywne, wiersze, które powinny nam coś uświadomić, zreflektować nas, wywołać pewne emocje, byśmy umieli wyciągnąć z nich wnioski. Bardzo podoba mi się wiersz „Z obserwacji mojej”, w którym to autorka owszem, przywołuje wymieniony przeze mnie wcześniej obraz ludzkich masek, fałszu i zakłamania, ale porusza w nim bardzo istotny temat – łatwości przyklejania przez ludzi tzw. łatek, etykietek, przezwisk. Jak ciężko je odkleić, wyjść z tego zaszufladkowanego określenia, czy sposobu myślenia: „myślę więcej niż inni/ w sposób słuszny/ tłumaczę zachowania ludzi/ usiłuję pociągnąć za klamkę/ zanim zadzwonię/ zapukam/ zupełnie z własnej woli/ przyczepiam etykiety/ przezwiska/ słowa notuję na boku/ margines społeczny/ wypełniony po brzegi/ wszystkie przechwałki ludzi/ spinam w jedną klamrę/ wrzucam do niszczarek/ życiorysy bezbarwne/ zanim zapytam czy w ogóle mogę [...]”

 

Jest wiersz napisany z perspektywy mężczyzny „Dwa oblicza”, ale też bardzo frywolny, niczym erotyk „Erotyczna karta dań”. Przyznam, że bardzo mnie zaskoczył, a nawet wywołał pewną nieśmiałość. Są i wiersze ekstrawaganckie, takie bezpośrednie, którym autorka nie szczędzi potoczności, a nawet wulgarności, jak chociażby w wierszu „Etykieta”.

 

 Źródło: Internet

 

Muszę przyznać, że zbiór wierszy zamkniętych w tomik Joanny Guzik bardzo zaskakuje, a jednocześnie dotyka wrażliwych tematów. Obrazy, które autorka wyraziła przez swoje wersy, to obrazy otaczającej nas rzeczywistości, prawdy odarte z fałszu oraz mnóstwo mądrych przemyśleń. Tutaj jest nie tylko o miłości, życiu, ale też o przemijaniu, starości, codzienności przyziemnej, prawdzie. Każdy z tych wierszy ma w sobie coś, czym potrafi nas oczarować, wywołać chwilę refleksji, konsternacji, zadrżeć emocjami.

 

W gruncie rzeczy przecież, trudno pisze się o oczywistościach. A Guzik robi to doskonale, niby prosto, zwyczajnie, lapidarnie, ale z rozsiewaniem wokół swoich wierszy specyficznej aury. Nie boi się wyrażać swoich myśli i opinii, ma odwagę mówić o naszych ludzkich słabościach, o starości wypaczanej przez dzisiejszy kult młodości i robi to wprost, ale z poszanowaniem czytelnika, kończąc każdy z nich myślą, która daje nam powody do głębszych wywodów.

„Starość z pamiętnika”

zbyt wcześnie

ptaki spały

leżałam

chuda

zmęczona

łysa

próbowałam odpędzić

noc

nasycić szarość

błękitem

próbowałam wstać

jakby po raz pierwszy

 

Boże,

dzisiaj przestałam w ciebie wierzyć

 

 

 Źródło: Internet

 

Te wiersze zaskakują formą, treścią, tematem, wyrazem, metaforą, licznymi czasownikami, nieustającą sinusoidą emocjonalną i głębią zawartej w nich prawdy. Tak, jakby czytało się księgę o współczesnym człowieku na nowo. Absolutum, które wieńczy wszystkie moje odczucia tego tomiku jest wiersz


„Wiek średni”:

rozprasowuję zmarszczki

żelazkiem na parę

wszystkie fałdy

upycham po kieszeniach

gumką myszką błędy wymazuję

zaklejam wargi

taśmą dwustronną

próbuję kochać

 

Z każdego wiersza widzimy inny obraz. Człowiek jest pielgrzymem, kształtującym własny charakter, poszukującym dróg, bądź drogowskazów. Ale człowiek to też destruktor, deptający niegdyś ważne dla niego wartości bezwzględnością, wyrzekający się naturalności i bliskości z naturą na rzecz sztucznych zamienników.

 

„Syntetyczne pole kwiatów” Joanny Guzik pozwoli zrozumieć czytelnikowi, do jakiego doszliśmy w swym życiu punktu i czy da się jeszcze zawrócić na drogi bliskie naszemu sercu.

Polecam!

 


 

 

 

 

Tomikowi patronuję medialnie. Za tę możliwość dziękuję Wydawnictwu:


 

 

 

 

 

 

 

sobota, 26 listopada 2016, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi