Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

„Piruetta” Wanda Milewska. Patronat medialny. Recenzja premierowa :)

 

 

Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Liczba stron: 92

Rok wydania: 2016

Książkę znajdziecie:

http://ksiegarnia.wydawnictwobialepioro.pl/literatura-dziecieca/117-piruetta-wanda-milewska.html

 

 

 

To nie bajka, a opowieść o spełniających się powoli dziecięcych marzeniach. I chociaż jest to żmudny proces, warto czasem poczekać dłużej, by myśli które zakiełkują w dziecięcym sercu miały okazję dzięki dobroci, pomocy, bezinteresowności innych w końcu się ziścić.

 

Antonina jest najstarsza z trojga rodzeństwa. Dziewczynka z tęsknotą wspomina babcię Eugenię, która była chodzącą skarbnicą wiedzy, dobrych rad, z którą najlepiej szukało się skarbów w kartonowych pudłach na strychu, ale najważniejsze, że była w ogóle i ta świadomość dawała Antosi i jej rodzeństwu poczucie odrobiny bezpieczeństwa. Babcia opowiadała zawsze najpiękniejsze i najciekawsze historie przędąc przy tym wełnę na kołowrotku. Bo tak zazwyczaj jest, że jak ma się wokół siebie ludzi, których się kocha, to świat potrafi naprawdę nabrać zupełnie innych kolorów i barw.

„Przypominała, że spieszyć się nie powinno, bo nie wypada. Człowiek stateczny ma zajęcia zaplanowane więc pośpiech jest niepotrzebny - mówiła. Uświadamiała, że można chodzić z głową podniesioną do góry ale w taki sposób, żeby widzieć wokół ludzi i zdarzenia. Nie wiedziałam za bardzo, co babcia miała na myśli, jednak gdy jeszcze parę razy posłyszałam podobne stwierdzenia zrozumiałam, że chodzi o to aby szanować każdego człowieka i umieć go słuchać. Trzeba być bezinteresownym, gotowym do pomocy, pogodnym i wyrozumiałym. W momencie gdy wydawało nam się, że babcia przesadza z tymi morałami, ona wtedy przestawała mówić. Jakby była zaprogramowana. Ani słowa więcej.”

 

Źródło: Internet

 

Antosia ma marzenia. A to za sprawą pewnej szkoły baletowej, do której lubiła zaglądać przez wielkie okna i podpatrywać ukradkiem dziewczęta, jak ćwiczyły przeróżne piruety, by potem w zaciszu powtarzać to, co zobaczyła. Wyjazd ukochanej babci do cioci, której powiększy się rodzina sprawi, że dziewczynka poczuje się samotna ze swoimi pragnieniami, by zostać słynną i sławną baletnicą. A to prywatna szkoła, za którą rodzice Antoniny musieliby dużo płacić. Los jednak sprawi, że na drodze Antosi pojawi się Barbara, znajoma babci Eugenii. Magia, przypadek? Barbara to wyjątkowa kobieta.

 

Źródło: Internet

 

 

„Piruetta” to opowieść nie tylko o spełnianiu marzeń. To znakomicie skonstruowana historia o przeszłości, wspaniałej babci, roli dziadków w życiu dzieci, ale przede wszystkim o tym, jak wiele trzeba mieć w sobie samozaparcia, by marzenie wreszcie stało się rzeczywistością. Pomoc i dobroduszność obcych swoją drogą, ale do tego potrzeba jeszcze naszej chęci i motywacji.

 

Nie ma nic przyjemniejszego, niż wieczory przy kołowrotku i opowieści babci o dzieciństwie. Wspomnienia okraszane mądrością, jej przeżyciami, odczuciami, które nadają tym chwilom wyjątkowego klimatu i uczucia, że w chwili, gdy babcia musi wyjechać jest źle. Dlaczego?

Bo babcia jest niezastąpiona!

 

Mądra, niezwykle przejmująca, ujmująca za serce. Polecam!

 

 

 

 Na okładce znajdziecie także moją rekomendację :)

 

 

 

Za możliwość patronatu i zapoznanie się z książką dziękuję:

 

 

 

piątek, 02 września 2016, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi