Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

Impresje po Literackim Woodstocku. Święto Republiki Książki, Republiki Czytających. Część I

 

 

Wielu mnie pytało, co to takiego ten Literacki Woodstock? Wyjątkowe wydarzenie artystyczne. Krócej, Ogólnopolski Zlot Dyskusyjnych Klubów Książki i żeby dostać się na niego, trzeba było być minimum członkiem Klubu. Tegoroczny Zlot uczcił dziesięciolecie istnienia programu Dyskusyjne Kluby Książki, które zrzeszają już w całej Polsce prawie 14 tysięcy członków. Dziesięć lat temu zaczynało swoją działalność ok 300 DKK, dzisiaj ta liczba sięga tysiąc czterysta dziewięćdziesiąt czterech.

Co trzeba zrobić, żeby być członkiem? Znaleźć działający Klub w naszej najbliższej okolicy i po prostu zgłosić swoją chęć udziału. Przyjść na pierwsze spotkanie i potem już systematycznie uczestniczyć w dyskusjach. Raz w miesiącu, z książką, którą dostaniemy w ramach programu. Ot i nic poza tym. Nie trzeba się zapisywać, a nieobecności usprawiedliwiać. To ma być przyjemność dla nas, a nie obowiązek. Gwarantuję Wam, że z radością i niecierpliwością będziecie czekać na każde kolejne spotkanie.

Literacki Woodstock gościł członków i moderatorów DKK z całej Polski we Wrocławiu, w dniach 27-31 lipca, w Europejskiej Stolicy Kultury. Całość odbywała się na terenie Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki. To dzięki Instytutowi Książki cała impreza i Zlot miał w ogóle szansę zaistnieć i ziścić się. Przygotowania i rozeznania trwały już od prawie dwóch lat. Nic dziwnego. Przecież to ogromna praca, zaangażowanie wielu ludzi i ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Wielkie rewerencje! Z województwa kujawsko-pomorskiego ruszyły dwa autokary. Zakwaterowanie odbyło się w Domach Studenta na terenie miasta. Pokoje z aneksem kuchennym, łazienką. Wszystko eleganckie, pierwszorzędnie przygotowane. Posiłki dobre.

Pierwszy dzień Zlotu. Czwartek 28 lipca. Tuż po śniadaniu w sali audytoryjnej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki, odbyły się warsztaty Hymnu Książki. Przemiła i przesympatyczna pani Izabela Polakowska cierpliwie uczyła nas pierwszych wersów Hymnu. A jaki to tekst? „Włosek Poety” Tadeusza Różewicza, do którego muzykę skomponował Jan Kanty Pawluśkiewicz. To Światowy Hymn Książki UNESCO. Jestem pod ogromnym wrażeniem niezwykłej erudycji, inteligencji, cierpliwości i pasji pani Izabeli. Przepiękny głos, niesamowita barwa. Widać było, że kocha to, co robi. Uwielbiam takich ludzi, mają niesamowitą siłę sugestii i przyciągania. A ja? No cóż... lubię śpiewać :)

 

Warsztaty z Hymnu. Na zdj. Izabela Polakowska

 

 

 

Po warsztatach przeszliśmy na teren WSOWL do specjalnie przygotowanych namiotów, w których zaczęły się wykłady tematyczne „Niezbędnik Moderatora DKK. O literaturze i wokół literatury”. W ośmiu namiotach dyskutowano na inny temat. Ja wybrałam dyskusję, którą przygotowała pani Bernadetta Darska „Literatura (dla) kobiet”. Znałam już panią Bernadettę ze świata blogowego. Zupełnie przypadkiem trafiłam na Jej blog: http://bernadettadarska.blogspot.com/

Zdarzyło mi się nawet przeczytać kilka wpisów. Ale przede wszystkim wiedziałam, że jest Ona krytyczką literacką, dr hab. literaturoznawstwa, autorką kilku pozycji naukowych. Byłam ciekawa, co i pod jakim kątem chce nam przekazać. Niestety nie trafiłam na początek wykładu, ale to co usłyszałam i tak bardzo mnie zaciekawiło. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Pani Darska przedstawiła przekrój literatury kobiecej w różnych aspektach. W jaki sposób kiedyś w literaturze określano i postrzegano kobietę, jaki był jej portret widziany oczyma mężczyzn, a w jaki sposób książki pisane przez kobiety klasyfikuje się dzisiaj. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, że kobiety piszą coraz lepiej, a nawet bardzo dobrze, że te książki trafiają do coraz większej grupy odbiorców, i że coraz lepiej o tych książkach się mówi. No i mówiąc o kobietach współczesnych w literaturze, to cechą charakterystyczną jest schemat jednowątkowości, od którego się odchodzi, że problemy kobiet pokazuje się w różnych sytuacjach, że te kobiety nie są jednobarwne, że unika się oczywistości, jakiś typowych zakończeń, że odchodzi się od happy endów stawiając na niedopowiedzenia. Prowadząca zwróciła też uwagę, jak promuje się te książki. Jak to wygląda od strony wydawcy, a jak od strony autora. Polecane przez panią Bernadettę Darską książki, to m.in.: Danuta Noszczyńska „Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana”, Katarzyna Grochola „Trzepot skrzydeł”, Grażyna Plebanek „Dziewczęta z Portofino”, Antonina Kozłowska „Czerwony rower”, saga o Rozlewiskach Małgosi Kalicińskiej, Izabela Żukowska „Skazy”, Lucyna Olejniczak „Kobiety z ulicy Grodzkiej”, książki Małgorzaty Wardy, Izabeli Sowy, Sabiny Waszut „Rozdroża”, saga o „Stuleciu Winnych” Ałbeny Grabowskiej.

 

Na zdj. Bernadetta Darska i ja.

 


Bardzo dziękuję pani Bernadetcie Darskiej za ucztę dla ducha, ciekawie poprowadzone spotkanie, ale przede wszystkim za miłe wrażenie, jakie na mnie zrobiła. Miło mi, że zna Pani mój blog, mam nadzieję, że tylko z dobrej strony.

Wieczorem odbyła się Gala Dyskusyjnych Klubów Książki, na której wręczono nagrody najbardziej poczytnym autorom literatury pięknej, faktu oraz dla dzieci i młodzieży.

W pierwszej kategorii – literatura piękna, wręczono dwie nagrody. Otrzymali je równorzędnie: Jacek Dehnel (obecny na Gali) oraz Wiesław Myśliwski (obecny duchem, z przyczyn weny twórczej, pisząc nową książkę).

W kategorii literatura faktu nagrodę otrzymał Jacek Hugo Bader.

 Na zdj. Jacek Hugo-Bader


W kategorii literatura dla dzieci i młodzieży królowała Barbara Kosmowska.

 

Na zdj. Basia Kosmowska


Po uroczystym wręczeniu nagród przyszedł czas na gościa specjalnego – Rosę Montero, hiszpańską dziennikarkę i pisarkę, która porusza w swoich książkach relacje międzyludzkie, stawiając na wrażliwość i uczucia przede wszystkim. Na spotkaniu odczytano fragment najnowszego opowiadania autorki „Ślepa miłość”. Przemiła i niezwykle ujmująca pani Montero, która podsumowała swoje spotkanie w ten sugestywny i szczery sposób: „Pisze się po to, by się czymś podzielić. A bez was, świat byłby ciszą”. Nic dodać, nic ująć :)

 

 

 


 Spotkanie autorskie z Rosą Montero.

Prowadzenie Małgorzata Kolankowska, tłum. Justyna Nowicka

 

 

Na zdj. Rosa Montero

 

 

 

Dzień zakończono taneczno – muzycznym akcentem - koncertem Pablopavo i Ludziki :)

 


 

Dokończenie w części II :)

niedziela, 07 sierpnia 2016, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi