Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

"Smutek Gabi" Anna Szczęsna.

Kolejna autorka, która pochodzi z Włocławka. Kolejna, która mnie nie zawiodła, a ja nie zawiodłam się na kolejnej polskiej autorce. Pani Anna Szczęsna przedstawiła nam świat Gabi. Pełen niedomówień, samotny, zamknięty w czterech ścianach jej siedemnastometrowego mieszkania pod Poznaniem. W dodatku to dziewczyna po trzydziestce, czyli moja rówieśniczka. Staram się nie oceniać bohaterów, ale zrozumieć ich sytuacje, życiowe problemy. I tak było właśnie w przypadku Gabi. Od samego początku bardzo ją polubiłam, stała się moją przyjaciółką.



Gabrysia wiedzie dosyć poukładane, spokojne życie. Samotne życie. Nie spieszno jej do rodzinnego zgiełku, woli dbać sama o siebie. Czy to egoistyczne? Myślę, że nie. To każdego świadomy wybór. Tym bardziej, że ma wokół siebie dwóch adoratorów. Macieja przyjaciela i Bazylego, który zakocha się w niej chorobliwie, wręcz apodyktycznie. Oboje to koledzy z pracy. I co? I nic. Gabi czuje się dobrze w swoim nowo kupionym małym mieszkanku i nie zamierza w ogóle tego stanu rzeczy zmieniać.

 

Ale...to wszystko do czasu. Szef zaproponuje jej coś, o czym tylko marzyła. Zmiana pracy, otoczenia, do tego opieka nad starszym panem wyzwoli w niej chęci do pracy nad sobą, do zmian, o które w ogóle by się nigdy nie podejrzewała. Bardzo jej tej pracy zazdroszczę. Porządkować księgozbiór ojca szefa, pana Wiktora, w dodatku jeszcze jej za to płacono. Hm...Żyć, nie umierać.



Jednak Gabrysi ciągle brakuje tego poczucia stabilności, wewnętrznego spokoju. Zadra w jej sercu sprawia, że Gabrysia nie umie wybaczyć sobie przeszłości, bolesnych chwil związanych z jej bratem, który odebrał sobie życie. Niepogodzona ze sobą, ze zmorą przeszłości postanowi wybrać się do rodzinnego domu, ale bez jakichkolwiek nadziei i wyobrażeń, że cokolwiek się w tym kierunku zmieni. Wycieczka do rodziców przysporzy Gabrysi nie lada wyrzutów. Jak się okaże schorowany, umierający ojciec i obraz jego położenia będzie się buntował przed takim stanem sytuacji. Czy dziewczyna przebaczy sobie, rodzicom?

 

Nowa praca odnajdzie Gabi, ale odbierze to, co najcenniejsze przyjaźń Macieja i Bogny. Chociaż nie do końca. Bazyli stanie się przyczyną tragedii, jaka będzie miała miejsce w nowym mieszkaniu Gabi, a jednocześnie zacieśni więzy przyjaźni między dziewczynami. Bogna to postać bardzo ekscentryczna, chaotyczna, w dodatku określona przez Gabrysię nimfomanką, o nie stałych uczuciach, łowczyni męskiego testosteronu. Po wypadku Bogna się zmieni, a Krzysztof wybaczy jej wszystko, co było przedtem i finał ich związku będzie taki, jak w większości powinien się zakończyć.

 

Z kolei Gabi zapozna Eryka, wnuka starszego pana. Wtedy dopiero tak właściwie wszystko się zacznie. Łącznie z burzą uczuciową Gabrysi. Eryk zafascynuje ją do tego stopnia, że zacznie bronić się przed czymś dla niej dotychczas nie znanym. To nowe spojrzenie na mężczyznę, nauka uczuć i gra na nutach serca. Śmierć ojca zbliży ją do matki. Przeszłość zamknie drzwi i ból, otworzą się nowe perspektywy, które narodzą się w chwilach zwątpienia i życiowego zakrętu.

 

Bardzo ciekawie i z nutą humoru napisana powieść. Autorka świetnie przemyślała i dopracowała wszystkie postaci. Opisy są skrojone na miarę, niczym idealnie przylegająca do ciała sukienka. Fabuła napisana współcześnie, akcja jak najbardziej współgrająca. Książka o smutku, samotności, skrępowanych uczuciach. Autorka zwraca uwaga na to, iż demony przeszłości, chwile ciężkie, pełne bólu, żalu, niedomówionych sytuacji będą wchodzić przez jej niedomknięte drzwi i wdzierać się w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Ta powieść, to także sposób na to, by pokazać, co jest w życiu najważniejsze. Jakie są priorytety, gdy się jest młodym, pięknym, spłaca się kredyt na mieszkanie, gdy jest się samym i pracuje tylko na własne potrzeby. To powieść o tym, czym jest również prawdziwa przyjaźń, jakie są jej granice, ile jest w stanie przetrzymać i jaki ciężar udźwignąć. To powieść o tym, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a smutek potrafi przerodzić się w radość, a kiedy jest już kompletna beznadzieja, można wstać i nie poddać się buntującemu się życiu.

 

Gratuluję autorce pomysłu. Ta książka jest wyrazem na to, że jeśli się chce, to można przenosić góry, jeździć rozklekotanym UAZ-em, w jesieni życia tryskać jego radością, poczuciem humoru, a nawet zakochać się, oraz polecieć do Stanów, tylko po to, by poznać przyrodnią siostrę.

Napisana prostym, bezkompromisowym językiem, który wpada prosto w serce i je podbija.


Za wspaniałą lekturę dziękuję:


 

 

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu.

środa, 11 lutego 2015, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi