Blog o dobrej literaturze, poezji, o miłości do słowa pisanego
Blog > Komentarze do wpisu

Anna Klejzerowicz "Sąd Ostateczny"

Żądło na tropie Armagedonu. Czyli śmierć kontra miłość.

Skoro Kod Davinci miał swój czas, to my mamy swojego Żądło i Sąd Ostateczny!

Z twórczością Anny Klejzerowicz nie miałam okazji się wcześniej zapoznać. Tym chętniej zamówiłam sobie „Sąd Ostateczny”, którego Wydawnictwo Replika niedawno dokonywało dodruku. Pozycja ta zaciekawiła mnie przede wszystkim ciekawą okładką, z fragmentem obrazu Memlinga, tuż nad szkicem starówki Gdańska. I to kolejna książka, która jest dowodem rzeczowym, iż Replika kusi okładką. Co do samej treści, nie żałuję swojego wyboru, bo to świetny kryminał na miarę zekranizowania.

 

Autorka okazała się znakomitą znawczynią historii obrazu – jego pochodzenia, przemieszczania się w terenie, oraz sposobu konserwacji, czy chociażby przechowywania na muzealnych ścianach. To jest o tyle ważne, bo stanowi meritum dojścia do mordercy.

 

Bohater Emil Żądło odszedł z policji, by zostać dziennikarzem śledczym, zaspokajając w ten sposób pragnienie rozwikłania wszelkich spraw do samego końca. Stwierdził, iż praca w policji znacznie to ogranicza, a zaufanie mimowolnych świadków łatwiej zdobyć, jako detektyw, czy dziennikarz śledczy. Bez wyrzutów sumienia odchodzi z pracy, którą na swój sposób lubił, by móc zagadki rozwiązywać na własną rękę. Ale......odchodząc od jednych drzwi, przy swoich zastaje głęboki kryzys moralny. Była żona domaga się zaległych alimentów, a Emil dręczony dziwnymi wyrzutami sumienia, na siłę szuka jakiegokolwiek zajęcia. Przypadkiem, spotyka dawną znajomą Dorotę wraz z jej chłopakiem. Okazuje się, że para prowadzi niewielką gazetkę i proponują mu posadę. I jak to w takich momentach powinno być.....nigdy sielsko nie jest.

 

Gdańsk, czasy współczesne. W dziwnych okolicznościach giną ludzie, których ciała po śmierci zostają ułożone w charakterystyczne pozy. Jak się okaże - pozy sylwetek z „Sądu Ostatecznego” Memlinga. To nie tyle dziwne, co chore i niesmaczne.

Żądło siłą sytuacji zostaje niejako wmieszany w śledztwo, bo jednymi z wielu ofiarami, są właśnie Dorota i jej chłopak. I mimo tak przewrotnej rzeczywistości, Żądło przyrzeka matce dziewczyny dopaść mordercę.

 

Zebra, to komisarz policji, znajomy Żądła jeszcze z czasów jego pracy na komisariacie. Wszelakie informacje, a nawet dostęp do akt, Emil pozyskuje właśnie od Zebry. W międzyczasie Żądło poznaje konserwatorkę obrazu Martę. Obudzą się w nim męskie instynkty, dawne uczucia, o których zapomniał, albo i chciał zapomnieć. Marta odmieni Emila – jego zachowanie, sposób bycia, można pokusić się o stwierdzenie, że wyprowadzi go na dobrą drogę.

 

W tym momencie zmieni się także życie Żądła. Morderca będzie chciał do niego dojść przez jego syna. Zacznie się prawdziwa walka z czasem. Niebezpieczeństwo grozi już nie tylko jemu samemu, ale byłej żonie i synkowi, a nawet Marcie. I to nie spodoba się Żądle. Wkraczając na jego teren, gotów będzie do naprawdę wielkich poświęceń.

 

Czego możecie się spodziewać? Znakomitych wątków, które zmieniać się będą, jak w kalejdoskopie. Łzy, uśmiechy, ale też i granie na nosie. Kim okaże się morderca?

Genialne są przeplatanki scen, w których akcja toczy bohaterów, a za chwilę dowiadujemy się co robi morderca.

 

Śmierć w tej książce jest niespodziewana, brutalna i budząca niesmak. Życie niewinnym, przypadkowym ludziom odbiera człowiek chory psychicznie. Jak Żądle uda się unicestwić tego opętanego, niebezpiecznego człowieka? Wizja nadchodzącego Armagedonu, Sądu Ostatecznego stanie się powodem tak niebezpiecznej i bezsensownej sytuacji.

 

Dziękuję Autorce za dociekliwego Żądła. W gruncie rzeczy fajny i ciekawy z niego mężczyzna. Fajnie też, że pojawiła się Marta. Jeszcze szczęście dopadnie Emila.

Wiem o tym, nie.....czuję tak. Polecam gorąco.

 

Za kolejne ciekawe doznania i możliwość zapoznania się twórczością autorki, dziękuję:





sobota, 24 maja 2014, toksiazki12

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
ministat liczniki.org
Blogi o literaturze genis.pl Blogi o literaturze genis.pl Recenzje Agi Blogi